​"Brak zaufania w polityce, a konkretnie w tym obozie politycznym, nie jest niczym zaskakującym" - mówił w Radiu RMF24 socjolog i politolog SWPS Mikołaj Cześnik. W ten sposób gość Tomasza Terlikowskiego komentował coraz bardziej napiętą sytuację w PiS.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Politolog o Morawieckim: Jeśli chce się komuś nastąpić na odcisk, to później boli

Chodzi m.in. o przesunięcie prac nad ustawą sądową. Prezydent Andrzej Duda dał jasno do zrozumienia, że nie pozwoli na zmiany w sądownictwie, które podważałyby legalność nominacji sędziowskich. Ta deklaracja miała sprawić, że kierownictwo partii zaczęło mieć wątpliwości, czy premier Mateusz Morawiecki dogadał wszystko z Komisją Europejską.

"Zjednoczona Prawica nie kryje swoich słabości"

Generalnie, jak się sprawuje władzę, to ona się zużywa, czy "gnije". Od pewnego momentu i my jakieś znamiona tego widzieliśmy. W końcu to nie są pierwsze konflikty w Zjednoczonej Prawicy. One miały wcześniej miejsce. Myślę, że politycy Zjednoczonej Prawicy przestali je skrywać. Tu akurat mamy do czynienia z nowością. Coś, co nowego dostrzegam, to wylanie się tych konfliktów poza zamknięte gabinety - zaznaczył Mikołaj Cześnik.

Gość Tomasza Terlikowskiego pytany o to, dlaczego tak nagle prezydent Andrzej Duda powiedział "stop" dwóm ważnym kwestiom, a konkretnie, dlaczego trochę występował po stronie Solidarnej Polski, a z drugiej strony był przeciwko Przemysławowi Czarnkowi, stwierdził, że tu wchodzą w sprawę m.in. emocje.

Rozdzielałbym te dwie sprawy. Myślę, że w przypadku "lex Czarnek" znaczną rolę odegrały układy rodzinne pana prezydenta - zarówno jego rodzina, jak i jego żona - to nauczyciele. Jeśli chodzi o drugą sprawę, to pamiętajmy, że kadencja obecnej większości parlamentarnej może się skończyć w 2023 roku, natomiast kadencja prezydenta będzie trwała jeszcze dwa kolejne lata. Ośrodek prezydencki ma świadomość tego, że wynik wyborów może być negatywny dla Zjednoczonej Prawicy. Wtedy trzeba się zastanowić, jaka ma być ta prezydentura. Myślę, że to jest sygnalizowanie tego, że ten ośrodek prezydencki będzie asertywny, jakoś suwerenny - zaznaczył politolog.

"Sytuacja premiera jest trudna"

Mikołaj Cześnik mówiąc o przyszłości Mateusza Morawieckiego i jego obecnej sytuacji w PiS powiedział, że premier nie jest w najlepszej sytuacji.

Jestem słaby w wieszczeniu końca politykom i nie chce tego robić. Ale z pewnością sytuacja jest trudna i nie pomaga mu. Ja bym tu zwrócił uwagę na coś innego. Chodzi o pewien rodzaj niepotrzebnej złośliwości. Opowiadanie w wywiadzie, który był nagłaśniany o tym, że te sprawy sądownictwa, czyli te, które są w zakresie zainteresowania Zbigniewa Ziobry, to są jakieś trzeciorzędne, czy nawet czterorzędne sprawy nie pomaga. Jeśli ktoś poza tym, chce coś osiągnąć i robi to w sposób taki, który może zaboleć, jeśli chce się komuś nastąpić na odcisk i to robi, to potem trudno się dziwić, że to odbicie jest silniejsze - wyjaśnił gość Radia RMF24.

Jak dodał, "to jest właśnie przypadek Mateusza Morawieckiego".