Prezydent Karol Nawrocki został zaproszony przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju dla Strefy Gazy - podaje Onet. W gronie zaproszonych jest też wielu liderów z całego świata. Informację potwierdził szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
- Według Onetu Karol Nawrocki miał otrzymać zaproszenie do Rady Pokoju dla Strefy Gazy.
- Przeczytaj cały artykuł, aby dowiedzieć się kto jeszcze ma się znaleźć w Radzie.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Mogę potwierdzić, że prezydenta Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do udziału w pracach tejże Rady od Donalda Trumpa - powiedział Przydacz na poniedziałkowym briefingu prasowym pytany o doniesienia portalu Onet o takim zaproszeniu. Dodał, że "będzie to przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską już w najbliższym czasie".
Co do finalnych decyzji proszę pozwolić, aby najpierw strona amerykańska poznała odpowiedź prezydenta RP - powiedział szef BPM.
Rzecznik MSZ Marcin Wewiór przekazał dziennikarzom w poniedziałek, że resort spraw zagranicznych pośredniczył w przekazaniu zaproszenia. Mogę tylko potwierdzić, że MSZ pośredniczyło w przekazaniu zaproszenia adresowanego do pana prezydenta - przekazał Wewiór.
Biały Dom ujawnił w piątek, że w skład Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą, wspomagać przestrzeganie rozejmu między Izraelem i Hamasem i brać udział w odbudowie półenklawy, wchodzą m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik USA Steve Witkoff, zięć Trumpa Jared Kushner i były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. W skład wejdą też: amerykański miliarder Marc Rowan, prezes Banku Światowego Ajay Banga i doradca prezydenta Robert Gabriel. Na czele Rady stoi prezydent Trump.
Mińsk podaje, że do Rady został zaproszony też Aleksandr Łukaszenko. O zaproszeniu dla Władimira Putina mówił z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Zaproszeniem pochwalił się premier Węgier Viktor Orban. Premier Kanady Mark Carney potwierdził, że otrzymał zaproszenie do dołączenia do Rady. "Kanada nie będzie płacić, by otrzymać miejsce w Radzie Pokoju ds. Strefy Gazy" - zaznaczał szef kanadyjskiego rządu.
Bułgarski dyplomata Nikołaj Mładenow ma zostać wysokim przedstawicielem ds. Strefy Gazy. W komunikacie Białego Domu czytamy, że Mładenow ma pełnić funkcję łącznika między Radą Pokoju a nowymi, lokalnymi władzami w enklawie - Narodowym Komitetem Administracji Strefy Gazy. W czwartek Trump poparł ten Komitet i zaznaczył, że tworzą go "palestyńscy technokraci".
Powołano też zarząd Rady Pokoju, do którego wszedł m.in. szef MSZ Turcji Hakan Fidan.
Za członkostwo w Radzie administracja USA chce pobierać po 1 mld dolarów od każdego członka - napisał w sobotę Bloomberg. Według projektu statutu Rady, do którego dotarła agencja, Trump ma decydować o tym, kto zostanie zaproszony do tego gremium.
W piątek ""The Financial Times" podał, że amerykańscy urzędnicy przedstawili pomysł, by Rada Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy, zajęła się również innymi konfliktami na świecie, w tym w Ukrainie i w Wenezueli.
Powołanie Rady zostało zapisane w przygotowanym przez Trumpa planie pokojowym, na który zgodziły się Izrael i palestyński Hamas.
W Strefie Gazy od 10 października 2025 r. obowiązuje zawieszenie broni, a utworzenie Rady ma być elementem wdrażania drugiej fazy rozejmu. Mimo obiecanego przez obie strony konfliktu wstrzymania działań wojennych, liczne doniesienia medialne oraz wypowiedzi ekspertów ONZ wskazywały na naruszenia po stronie Izraela, które prowadziły do kolejnych ofiar wśród Palestyńczyków i nie przyczyniały się do poprawy pogarszającej się sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy.