Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w połowie lutego 2026 roku, zwycięzcą byłaby Koalicja Obywatelska, zdobywając 32,5 proc. głosów - wynika z najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Drugie miejsce przypadło PiS z poparciem 22,7 proc. Wyniki badania pokazują też rosnące poparcie dla Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej.

REKLAMA

  • Koalicja Obywatelska prowadzi w sondażu z wynikiem 32,5 proc.
  • PiS na drugim miejscu z 22,7 proc., Konfederacja na trzecim z 13 proc.
  • Największy wzrost poparcia odnotowała Konfederacja Korony Polskiej (9,9 proc.).
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Według najnowszego badania Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 32,5 proc. głosów, co oznacza niewielki wzrost poparcia w porównaniu z poprzednim sondażem. Prawo i Sprawiedliwość zajmuje drugie miejsce z wynikiem 22,7 proc., notując spadek o 0,8 punktu procentowego. Na trzeciej pozycji uplasowała się Konfederacja, która zyskała 1,8 punktu procentowego i obecnie cieszy się poparciem 13 proc. respondentów.

Największy wzrost dla Konfederacji Korony Polskiej

Wśród partii, które przekroczyłyby próg wyborczy, znalazła się także Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 9,9 proc. To największy wzrost poparcia w zestawieniu - aż o 2,2 punktu procentowego.

Lewica zyskała 1,4 punktu procentowego i mogłaby liczyć na 8 proc. głosów.

Partie poniżej progu wyborczego

Pod progiem wyborczym znalazły się trzy ugrupowania. Najbliżej wejścia do Sejmu jest Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 4,8 proc. Partia Razem uzyskała 3,1 proc. poparcia, a Polska 2050 - 2 proc.

Warto zauważyć, że poparcie dla tych partii nieznacznie spadło w porównaniu z poprzednim badaniem.

Rozkład mandatów i możliwe koalicje

Autorzy badania przełożyli wyniki sondażu na podział 460 mandatów w Sejmie. Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 192 mandaty, Prawo i Sprawiedliwość na 128, Konfederacja na 64, Konfederacja Korony Polskiej na 44, a Lewica na 32 mandaty.

Potencjalna koalicja KO i Lewicy dysponowałaby 224 głosami, co nie wystarcza do uzyskania większości. Z kolei połączone siły PiS oraz obu Konfederacji mogłyby zdobyć 236 mandatów, co otwierałoby drogę do stworzenia rządu po prawej stronie sceny politycznej.