Włodzimierz Czarzasty podczas czwartkowej konferencji prasowej pytany był o Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jak powiedział, padły na niej pytania o przeszłość prezydenta Karola Nawrockiego. Odpowiedź była jednak "żenująca".

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W środę odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które zwołał Karol Nawrocki. Rozmawiano m.in. o "wschodnich kontaktach Włodzimierza Czarzastego" i "kibolskiej" przeszłości Karola Nawrockiego.

Czarzasty w czwartek, pytany o te dwie kwestie, mówił, że premier Donald Tusk opuścił z tego powodu posiedzenie.

Komentując sprawę swoich wschodnich kontaktów w kontekście Rady Bezpieczeństwa Narodowego, powiedział:

Ustawka się nie udała. Pan premier miał podobne stanowisko i nie chcąc uczestniczyć w tej części, wyszedł. Bo nie uczestniczy się w ustawkach - podkreślił Czarzasty. Ja musiałem zostać, bo punkt dotyczył mnie, ale nie powiedziałem słowa w tej sprawie, bo nie uczestniczę w ustawkach, nawet jeśli przebywam na terenie kogoś, kto chce ją zrobić.

W jego imieniu pełnej informacji udzielił koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak i szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Sprawa wokół mnie ma jeden wymiar. O tym wymiarze powiedział pan premier Morawiecki jasno i precyzyjnie: robimy to po to, żeby pan marszałek Czarzasty zrezygnował. Mam złe informacje, panie premierze. Możecie na mnie pluć, opowiadać bzdury, powtarzać to, co napisała wasza gazeta, nie zrezygnuję i nie będę uległy tego typu sugestiom. Mówię do PiS-u i pana prezydenta: źle trafiliście - tłumaczył Czarzasty na konferencji prasowej.

Marszałek Sejmu odniósł się również bezpośrednio do kwestii swoich kontaktów towarzyskich, która rzekomo "ma go zniszczyć".

W tej sprawie wypowiada się pan Nawrocki. Panie prezydencie, wolę swoje towarzystwo niż pana. Pamięta pan tych chłopaków na ustawkach? Mamy problem - mówił.

Przeszłość Karola Nawrockiego. "Żenująca odpowiedź"

Pytany, czy na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego padło pytanie o przeszłość prezydenta, marszałek Czarzasty potwierdził. Dodał jednak, że nie może powiedzieć, jaka była reakcja Karola Nawrockiego.

Była odpowiedź, ale gdyby miała paść głośno, to by tego nie powiedzieli. Odpowiedź była absolutnie żenująca. Szkoda się ośmieszać przed dziennikarzami. Dlatego was wyproszono. Gdyby te pytania padły, chętnie bym widział minę pana prezydenta. (...) Słuchajcie, ta mina (prezydenta) - ja ją kiedyś opiszę w książce. Nie wiem, czy są takie słowa na świecie. Nie da się jej opisać - dodał.

Pytania o przeszłość prezydenta Nawrockiego zadawała również posłanka Anna Maria Żukowska. Była skuteczna - skomentował krótko Włodzimierz Czarzasty.