"Bez względu na wynik sobotnich wyborów, w przyszłym tygodniu trzeba spodziewać się odejść w naszej partii" - usłyszał nieoficjalnie dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski od polityków Polski 2050. Z ich ust padają konkretne nazwiska.

REKLAMA

  • W sobotę odbędzie się druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 - zmierzą się Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
  • Szymon Hołownia rozważa odejście z partii.
  • W partii narasta konflikt. Kogo część polityków nazywa "największym szkodnikiem" w ugrupowaniu? Dowiesz się z tego artykułu.
  • Interesujesz się polityką i chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.

W sobotę odbędzie się powtórzona, druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050, w której będą rywalizowały: Paulina Hennig-Kloska i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Rada Krajowa partii nie podjęła decyzji, aby powtórzyć cały proces wyborczy, na czym zależało Szymonowi Hołowni i jego zwolennikom.

Dotychczasowy lider już zapowiada, że na stole leży scenariusz jego odejścia z Polski 2050. Kto jeszcze mógłby odejść z partii? Wszystko zależy od sobotniego, wyborczego rezultatu. Faworytką do objęcia sterów po Hołowni jest minister klimatu, którą poparli wszyscy pozostali kandydaci z I tury: Joanna Mucha, Rafał Kasprzyk i Ryszard Petru.

Dwa scenariusze

Jeżeli ten scenariusz się sprawdzi, wówczas odejście Szymona Hołowni jest najbardziej prawdopodobne. Dotychczasowy lider ma za sobą kilka, a nie jak sam twierdzi kilkanaście, wiernie oddanych osób. To m.in. Agnieszka Buczyńska, Adriana Porowska, Bartosz Romowicz, Kamil Wnuk i Łukasz Osmalak. Według informacji RMF FM te osoby są gotowe odejść z Polski 2050 wraz z Szymonem Hołownią i stworzyć w Sejmie własną "siłę" polityczną.

Widzę taki scenariusz. Szymon Hołownia tworzył Polskę 2050 przede wszystkim po to, żeby pokazać inną politykę. Mieliśmy pokazać jedność, a niestety to, co się dzieje, jest działaniem "starej polityki". To działanie na rozbicie, podział i walkę na własne interesy. Nie po to szedłem do polityki. Z wieloma innymi politykami w klubie jesteśmy takimi betonowymi "szymonitami", czyli osobami, które patrząc na to, co dzieje się w partii, starają się znaleźć takie rozwiązanie, które będzie dla niej najlepsze. Według nas to powrót Szymona Hołowni - uważa poseł Łukasz Osmalak, który zaznacza, że za Hołownią stoi kilkanaście osób. Taka grupa liczy 15 osób. Mamy tę grupę zinwentaryzowaną z imienia i nazwiska - podkreśla w rozmowie z RMF FM poseł Osmalak.

W przypadku wygranej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz lista nazwisk się zmienia. Wówczas szanse na pozostanie Hołowni w Polsce 2050 stają się większe, jednak z partią pożegnaliby się wszyscy ci, którzy według wicemarszałka Sejmu mieli w ostatnich dniach "szkodzić ugrupowaniu". Według informacji RMF FM chodzi o: Aleksandrę Leo, Ewę Szymanowską, Ryszarda Petru i Rafała Komarewicza.

"Ryszard Petru jest największym szkodnikiem"

Niektórzy politycy wprost mówią, że Polska 2050 po wyborach w obecnym składzie nie przetrwa. Nie wyobrażam sobie tego. Część posłów całkowicie straciła zaufanie. Po wyborach będę rekomendował o podjęcie działań wobec tych osób - podkreśla w rozmowie z RMF FM poseł Kamil Wnuk, który wskazuje jednocześnie konkretnego polityka.

Jakbym miał wskazać jedną osobę, która zrobiła najwięcej krzywdy i zła dla naszej organizacji, ale też koalicji 15 października, to jest to Ryszard Petru - zaznaczył poseł Wnuk.

Podobnego zdania jest poseł Łukasz Osmalak. Ryszard w tym momencie jest największym, przepraszam, ale szkodnikiem w naszej partii. Ja przypominam, że Ryszard dołączył w kampanii wyborczej przed samymi wyborami. Dzisiaj widać, że on nie działa dla nas jako Polski 2050 po to, żeby budować, tylko jest tutaj faktycznie po to, żeby załatwiać swoje interesy. Zresztą są takie głosowania w polskim parlamencie, które ewidentnie to pokazały. Myślę, że każdy, kto zna sytuację, doskonale wie, o czym mówię. Dlatego ja absolutnie nie byłbym osobą, która płakałaby za Ryszardem Petru. Wręcz przeciwnie, uważam, że jeżeli uda się utrzymać jedność klubu, to jest to bezdyskusyjnie osoba, która powinna odejść - podkreśla polityk w rozmowie z RMF FM.

"Odstawieni na boczny tor"

Przeciwnicy pozostania Szymona Hołowni na fotelu przewodniczącego partii są innego zdania, jeśli chodzi m.in. o Ryszarda Petru. Warto wykorzystać ogromny potencjał takich bardzo doświadczonych polityków, jak chociażby Ryszard Petru, który z niejednego, politycznego pieca jadł chleb. Przecież Nowoczesna miała taki moment, że przeskoczyła w sondażach Platformę Obywatelską. Dzisiaj Ryszard Petru jest z nami i to bardzo dobrze. Kolejnym takim człowiekiem jest Paweł Zalewski. Można by powiedzieć "weteran polityczny", który ma ogromne doświadczenie. Mamy zmarnowany potencjał Tomasza Zimocha, którego nie ma już w naszym ugrupowaniu, a to duży błąd. Gigantyczny potencjał polityczny Joanny Muchy, która wszystko wie o Koalicji Obywatelskiej. Błędem jest odstawianie takich ludzi na boczny tor - uważa poseł Norbert Pietrykowski.

Druga tura wyborów na nowego przewodniczącego Polski 2050 odbędzie się w sobotę, 31 stycznia w godzinach od 16:00 do 22:00. Podobnie, jak przy pierwszej próbie, członkowie partii będą głosować na nowego lidera oddając głos przez internetowy system.