"Będziemy o tym projekcie rozmawiać" - tak Polskie Stronnictwo Ludowe ocenia ustawę złożoną przez posłów Konfederacji, która dotyczy zniesienia zakazu udziału w polowaniach osób nieletnich. Projekt dzieli koalicjantów, ale też opozycję. Swoje zdanie na temat ustawy wyrazili także obywatele w sejmowej ankiecie.
- Konfederacja złożyła projekt ustawy znoszącej zakaz udziału nieletnich w polowaniach.
- PSL nie wyklucza poparcia projektu, deklaruje chęć analizy i rozmów.
- Co na ten temat mówią inne partie? Szczegóły w poniższym artykule.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W ubiegłym tygodniu zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące poselskiego projektu ustawy i zmiany ustawy - Prawo łowieckie. Przepisy proponowane przez Konfederację są powrotem do stanu prawnego sprzed 2018 roku. Dotyczą one zniesienia zakazu udziału w polowaniach osobom w wieku poniżej 18. roku życia. Zgodnie z proponowanymi przepisami, nieletni będą mogli - za zgodą rodziców lub opiekunów prawnych - być tylko obserwatorami polowania. Ponad 64 proc. uczestników sejmowej ankiety uważa, że przyjęcie tej ustawy jest potrzebne.
Jesteśmy jedynym z nielicznych lub jedynym państwem europejskim, które zakazuje prawnie dorosłym ludziom nawet obecności na polowaniach. Polska tradycja żołnierska, obronna kształtowała się poprzez wychowanie młodzieży szlacheckiej m.in. posługiwaniem się bronią w trakcie polowań. W mojej ocenie te przepisy karne, które ustanowił rząd Prawa i Sprawiedliwości, są zabijaniem polskiej tradycji obronnej. Szczególnie w sytuacji, gdy jesteśmy w wojnie hybrydowej, a w naszym sąsiedztwie toczy się wojna - twierdzi Krzysztof Bosak z Konfederacji.
Jego zdaniem dzieci powinny być chronione przed epatowaniem przemocą, ale jest ogromna różnica pomiędzy 17-latkiem, który pomaga swoim rodzicom w organizacji polowania, a 5-letnim dzieckiem, które z bliska nigdy nie widziało zwierzęcia. Uważam, że zastosowanie przepisów dla obu tych sytuacji jest absurdalne. Żadne państwo europejskie nie poszło tak daleko w restrykcyjności. To trzeba naprawić - ocenia wicemarszałek Sejmu i przypomina, że kilka lat temu przepisy dotyczące udziału nieletnich w polowaniach zmieniło Prawo i Sprawiedliwość.
Wiemy, że wielu posłów PiS-u uważa za poważny błąd tamte przepisy. Zachęcam do lektury uzasadnienia naszego projektu. Myślę, że posłowie PiS powinni sięgnąć po rozum do głowy i stanąć po stronie leśników, myśliwych, gdzie jest ich ogromna rola w regulacji populacji zwierząt, co powoduje likwidowanie szkód rolniczych. Nie powinni stać po tej samej stronie co Lewica - dodaje.
Będziemy o tym projekcie rozmawiać. PSL w czasach, gdy funkcjonował Trybunał Konstytucyjny, złożyło skargę do TK w kontekście naruszenia przepisów dotyczących wychowania dzieci. Jesteśmy jedynym krajem w Europie, gdzie taka sytuacja ma miejsce - przypomina posłanka Urszula Pasławska, która dodaje, że PSL musi dokładnie zapoznać się z proponowanymi przez Konfederację przepisami.
Nie zamykamy się na ten projekt, ale musimy dokładnie go przeanalizować - przekonuje. PSL chce powrotu do przepisów w 2018 roku, kiedy nie było ograniczeń dotyczących organizacji polowań z udziałem młodzieży. Regulacje te zakładały, że ograniczenie polowania przy osobie poniżej 18. roku życia polegało na zakazie odstrzału. To oznacza, że można było wziąć młodzież na polowanie, ale nie można było przy nim zabić zwierzęcia. W przeszłości więc udział w polowaniu z młodzieżą to nie był udział w zabiciu. Chodziło o samo pójście np. na ambonę i obserwację przyrody. Nie można było wówczas zabić zwierzęcia - podkreśla.
Projekt Konfederacji przewiduje to samo rozwiązanie. Wiosną 2018 roku politycy PSL-u wraz z posłami klubu Kukiz’15 złożyli w Trybunale Konstytucyjnym wniosek dotyczący nowelizacji ustawy Prawo łowieckie. Wówczas ludowcy podkreślali m.in. niezgodność z konstytucją w przypadku złamania prawa rodziców do wychowywania dzieci poprzez wprowadzenie zakazu udziału w polowaniach osobom poniżej 18. roku życia. Tak nowelizację komentował wówczas poseł Kukiz’15 Bartosz Jóźwiak: "To ustawa pisana na ideologiczne zamówienie Jarosława Kaczyńskiego".
Według informacji RMF FM, w szeregach Prawa i Sprawiedliwości jest spora część polityków, która z chęcią zmieniłaby przepisy, jednak przy głosowaniach, gdzie jest klubowa dyscyplina, ostateczne zdanie ma lider partii.
Nasze środowisko politycznie nie będzie popierało tej ustawy z uwagi na kwestie bezpieczeństwa dzieci i ich wychowania. Nasze stanowisko w tej sprawie jest niezmienne. Dzieci nie powinny bezpośrednio uczestniczyć w tego rodzaju działalności - słyszymy od rzecznika PiS, posła Rafała Bochenka. Jednocześnie posłowie Konfederacji zapowiadają spotkania z przedstawicielami największego, opozycyjnego ugrupowania w Sejmie i nie zamierzają "składać broni".
Jeśli chodzi o pozostałe ugrupowania, to próżno liczyć na poparcie projektu przez posłów Lewicy czy Koalicji Obywatelskiej. Zdecydowanie "nie" ustawie mówi też Polska 2050, która niejednokrotnie składała w tej kadencji Sejmu projekty tzw. ustaw antymyśliwskich.