To nieprawda. Nie ma żadnej decyzji o tym, żeby wycofać Bogdana Klicha z placówki w Waszyngtonie - zapewnił premier Donald Tusk, odpowiadając na słowa prezydenckiego ministra Marcina Przydacza.

REKLAMA

  • Premier Donald Tusk zapewnił, że nie ma decyzji o odwołaniu Bogdana Klicha z funkcji chargé d'affaires w ambasadzie RP w USA.
  • Tusk zdementował doniesienia o rychłym odwołaniu Klicha, nazywając je nieprawdziwymi.
  • Spór między rządem a prezydentem o nominacje ambasadorskie trwa od marca 2024 roku.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz mówiąc w środę o sporze między prezydentem Karolem Nawrockim i resortem spraw zagranicznych ws. nominacji ambasadorskich podkreślił, że "wszyscy wiemy, iż kluczową jest tutaj obsada placówki w Waszyngtonie". Obecnie funkcję chargé d’affaires pełni tam Bogdan Klich.

Jak wiedzieliśmy z pisma ministra SZ Radosława Sikorskiego jest on już pogodzony z faktem, że pan Klich nie będzie ambasadorem w Waszyngtonie, wycofuje się z tej propozycji. To dobrze, że się wycofuje - powiedział prezydencki minister. Jak zaznaczył, "dni pana Klicha są już policzone w Waszyngtonie". Dobrze by było, gdyby jednak, po pierwsze, znaleźć dobrego, wspólnego kandydata, a po drugie znaleźć też, usłyszeć uzasadnienie ze strony MSZ, dlaczego dobrzy ambasadorowie, także i Marek Magierowski, zostali bez słowa merytorycznego uzasadnienia zawróceni do kraju - podkreślił Przydacz.

Tusk: To jest nieprawda

Premier Tusk zapytany w czwartek o słowa prezydenckiego ministra oraz o to, czy zapadła decyzja o powrocie Bogdana Klicha z Waszyngtonu do Polski odparł, że "dni pana ministra Klicha w tym sensie (...) nie są policzone".

Nie, nie ma żadnej decyzji o tym, żeby wycofać pana Klicha z placówki w Waszyngtonie. To jest nieprawda - podkreślił Donald Tusk.

Spór rządu z prezydentem o ambasadorów

Spór między rządem a ośrodkiem prezydenckim ws. nominacji ambasadorskich trwa od marca 2024 r. Wtedy szef MSZ zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał natomiast, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".

W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz charge d’affaires.

Prezydent Nawrocki sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d’affaires we Włoszech.