Projektem małżeństw homoseksualnych nazwał Przemysław Czarnek projekt ustawy o statusie osoby najbliższej PSL i Lewicy. Polityk PiS odniósł się do owego projektu przemawiając po tym, jak Jarosław Kaczyński ogłosił go kandydatem na premiera PiS w hipotetycznym przyszłym rządzie. Czarnek ironizował, że jest to model "czterej pancerni i psiecko". "Opowiada dyrdymały" - tak skomentował to dzisiaj Miłosz Motyka z PSL, który był naszym gościem w Porannej rozmowie w RMF FM.

REKLAMA

  • Przemysław Czarnek mówił w Krakowie o ustawie o statusie osoby najbliższej, nazywając ją "projektem małżeństw homoseksualnych" i ironizując o "czterech pancernych i psiecku".
  • Jest to nawiązanie nie tylko do kultowego serialu, ale i do hasła Konfederacji skierowanego do kobiet: "Kotki i psiecka nie zastąpią ci dziecka".
  • Jak skomentował to w RMF FM Miłosz Motyka z PSL, które współtworzyło ustawę? O tym poniżej.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Niedaleko pada Czarnek od Konfederacji?

Przemysław Czarnek przemawiając w sobotę w Hali "Sokół" w Krakowie - po ogłoszeniu go kandydatem PiS na ewentualnego premiera - wielokrotnie uderzał w Koalicję Obywatelską, przede wszystkim w Donalda Tuska, nazywając go "pustym łbem". Dostało się jednak nie tylko KO, ale i "lewaczkom od Czarzastego" czy PSL, czyli najstarszej partii, której nazwy Czarnek, jak sam określił, nie wymienił "przez litość". Poszło o sytuację kobiet, zamykanie porodówek i tzw. ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu.

Ustawę tę nazwał "projektem małżeństw homoseksualnych". Ja się pytam kolegów z tej pseudo konserwatywnej partii: to dlaczego nie trzech chłopów? Rozmachu więcej, nowoczesności; czterech, pięciu! Mowy model rodziny - czterej pancerni i psiecko - powiedział Przemysław Czarnek, nawiązując do hasła skierowanego do kobiet, które głosiła Konfederacja, a także Młodzież Wszechpolska na ubiegłorocznym Marszu Niepodległości: "Kotki i psiecka nie zastąpią ci dziecka!".

"Nie chcę się wyzłośliwiać na temat tego, jak żyją konserwatyści w PiS..."

To są dyrdymały. To jest ustawa, która ma ułatwić życie parom heteroseksualnym - powiedział Miłosz Motyka, zgadzając się z Tomaszem Terlikowskim, który dodał, że homoseksualnym również.

Ta ustawa ma przede wszystkim zagwarantować im dostęp do świadczeń medycznych, dostęp do kwestii sądowych, do dokumentacji - naprawdę bardzo technicznych. I to Przemysławowi Czarnkowi się nie podoba. On to uważa za łamanie podstaw konserwatyzmu? Nie chcę się wyzłośliwiać na temat tego, jak żyją ci konserwatyści w Prawie i Sprawiedliwości, ale pan "kandydat na zderzaka" chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że o ustawie takiej jak ta, mówił w swojej kampanii wyborczej Karol Nawrocki - powiedział Miłosz Motyka na naszej antenie. Gospodarz Porannej rozmowy w RFM FM przypomniał, że mówił o tym również były prezydent z ramienia PiS Andrzej Duda.