Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nagrał wideo z okazji czwartej rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. W wystąpieniu przypomniał wydarzenia z pierwszych dni wojny, oddał hołd ofiarom rosyjskiej agresji i podkreślił determinację ukraińskiego społeczeństwa oraz armii. Prezydent pokazał także wnętrze bunkra na ulicy Bankowej w Kijowie, z którego - jak mówił - prowadził rozmowy ze światowymi liderami, prosząc o dostawy broni.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak powiedział Zełenski, miejsce to było centrum codziennej pracy w pierwszych dniach wojny. Polityk pokazał długie korytarze i pomieszczenia, w których odbywały się narady z wojskiem, rozmowy telefoniczne i poszukiwanie rozwiązań w warunkach rosyjskiej ofensywy.
Dziś mija dokładnie cztery lata od momentu, gdy Putin chciał zdobyć Kijów w trzy dni. I to naprawdę wiele mówi o naszym oporze, o tym, jak Ukraina walczy przez cały ten czas. Za tymi słowami stoją miliony naszych ludzi. Za nimi stoi wielka odwaga, bardzo ciężka praca, wytrwałość i długa droga, którą Ukraina pokonuje od 24 lutego - powiedział Zełenski.
Przypomniał także, że w pierwszych dniach wojny Ukraińcy nie podnieśli białej flagi, lecz zdecydowali się bronić państwa.
Nasi ludzie nie podnieśli białej flagi, a bronili niebiesko-żółtej. I okupanci, którzy myśleli, że tutaj ich przywitają kolejkami z kwiatami, zobaczyli kolejki do wojskowych punktów poborowych. Nasi ludzie wybrali opór. Wojownicy nasi - oni stali mocno, a cywile bronili miast, wsi, ulic, podwórek, zwykli ludzie, absolutnie, ludzkim murem zatrzymali kolumny sprzętu. I wszyscy razem wskazywali zagubionej Rosji jedyną właściwą drogę - powiedział prezydent Ukrainy w przemówieniu.
Prezydent odniósł się również do pierwszych ofiar rosyjskiej agresji w miejscowościach takich jak Bucza, Irpień, Borodzianka czy Mariupol, wspominając o masowych grobach oraz atakach na budynki mieszkalne i szpitale położnicze.
Mężczyźni tak się nie biją. Ludzie tak się nie zachowują. Ukraińcy tego nie zapomną. Niech te nagrania zobaczy każdy, kto ma sumienie, kto nadal wyciąga rękę do rosyjskiego zła i nadal kupuje ropę od Putina - stwierdził Zełenski.
Zaznaczył, że Ukraina przeszła długą drogę od momentu otrzymywania kamizelek kuloodpornych do posiadania zaawansowanych systemów obrony powietrznej i samolotów F-16.
Ukraina przeszła drogę od punktu, w którym przekazywano jej kamizelki kuloodporne, do punktu, w którym ma Patrioty, IRIS-y, NASAMS-y, F-16, swoją własną broń, w tym i dalekiego zasięgu, i produkuje ponad 3 miliony FPV dronów rocznie, zestrzeliwuje setki Shahedów w ciągu nocy i jest zdolna przeprowadzić operację kurską i Pajęczynę - mówił.
Prezydent wspomniał również o ukraińskich żołnierzach, którzy zginęli w trakcie wojny.
Drodzy ludzie! Siła, która trzyma nas przez te wszystkie lata, to wy - nasi ludzie. Nasz opór - to wy. Ukraińcy. Ukrainki. Każdy, kto się nie poddaje. Chcę podziękować każdemu i każdej, kto na swoich barkach niesie niepodległość. Każdemu wojownikowi - za siłę. Waszym rodzicom, dzieciom, żonom i mężom - za wytrwałość. Dziękuję wszystkim, którzy swoją pracą czynią Ukrainę silniejszą... Jestem z was dumny. Wierzę w każdego i każdą. Do wszystkich, do których bez żadnego przesadzenia mam zaszczyt się zwracać: wielki narodzie wielkiej Ukrainy".
Swoje przemówienie zakończył, mówiąc, że "Putin wciąż nie osiągnął swoich celów".
Nie złamał Ukraińców. Nie zwyciężył w tej wojnie. Zachowaliśmy Ukrainę i zrobimy wszystko, aby osiągnąć pokój i sprawiedliwość - powiedział, dodając, że kraj przeżywa obecnie "najcięższą zimę w historii".