W wyniku rosyjskiego ostrzału dronowego w Zaporożu ucierpiało schronisko dla bezdomnych psów. Zginęło co najmniej osiem zwierząt, ponad 20 zostało rannych. Ranna została także jedna z pracownic placówki - informuje serwis TSN.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

We wtorek, 6 lutego, rosyjskie wojska przeprowadziły atak na Zaporoże, w wyniku którego poważnie ucierpiało schronisko dla psów. Według informacji przekazanych przez pełniącą obowiązki prezydenta miasta Reginę Charczenko, w schronisku przebywały dziesiątki bezdomnych zwierząt. Część z nich zginęła na miejscu, wiele zostało rannych. Także jedna z pracownic wymagała pomocy medycznej - informuje TSN.

Alina Fober, 18-letnia wolontariuszka, która opiekowała się psami, wyraźnie wstrząśnięta, powiedziała agencji AFP: Znałam te wszystkie psy, pomagałam im. To były dobre pieski.

Jak informuje lokalny samorząd, komunalne przedsiębiorstwo "Pobutowik" przewozi ranne psy do klinik weterynaryjnych, gdzie udzielana jest im niezbędna pomoc.

Weterynarze próbują operować ciężko ranne zwierzęta. Szefowa schroniska napisała na Facebooku, że wiele klatek dla zwierząt jest zniszczonych, uszkodzony jest też główny budynek azylu.

Ostrzał obejmował nie tylko schronisko. W całym regionie Zaporoża doszło do licznych zniszczeń. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne oraz infrastruktura energetyczna.

Przez pewien czas bez prądu pozostawało około 12 tysięcy odbiorców oraz jedna z miejskich kotłowni, jednak dostawy energii zostały szybko przywrócone.

W wyniku ataków rannych zostało także kilku mieszkańców regionu.