Rosnące zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w działania przeciwko Iranowi budzi niepokój wśród europejskich polityków. Obawiają się oni, że Waszyngton może stracić zainteresowanie wywieraniem presji na Rosję w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie oraz ograniczyć dostawy kluczowej broni.
- Europa obawia się, że zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie osłabi wsparcie dla Ukrainy.
- Amerykańskie zapasy broni, kluczowe dla obrony Ukrainy, są uszczuplane przez działania przeciwko Iranowi.
- Kraje europejskie nie mają już rezerw, by dalej wspierać Ukrainę i skupiają się na własnej obronie.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Jak informuje we wtorek portal Politico, kraje Starego Kontynentu obawiają się, że z powodu zaangażowania na Bliskim Wschodzie USA stracą zainteresowanie wywieraniem nacisków na prezydenta Rosji Władimira Putina, by zawarł pokój z Ukrainą.
Dziennikarze europejskiej redakcji portalu w artykule pt. "Co wojna w Iranie oznacza dla Ukrainy" podkreślają, że "trwająca operacja (prezydenta Donalda) Trumpa przeciwko Iranowi jest priorytetem dla planistów Pentagonu i Białego Domu", co budzi obawy europejskich urzędników o przyszłość wsparcia dla Ukrainy.
Politico zwraca uwagę, że "praktyczne skutki uwikłania się Stanów Zjednoczonych w przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie mogą być nawet poważniejsze niż skutki polityczne: Ukraina może zostać pozbawiona amerykańskiej broni, której potrzebuje, aby stawiać opór przeprowadzanym codziennie przez Rosję atakom rakietowym".
Portal przypomina, że jeszcze przed rozpoczęciem amerykańskich nalotów na Iran, w Waszyngtonie pojawiały się obawy, iż konflikt może uszczuplić zapasy broni.
Wysoki rangą urzędnik jednego z rządów europejskich powiedział Politico, że USA "zużyły już wiele zasobów, w tym pocisków przechwytujących". Jego zdaniem może to skłonić amerykańską administrację do skupienia się na uzupełnianiu własnych zapasów, "kosztem udostępnienia pocisków rakietowych na sprzedaż Europie i Ukrainie".
Jak zauważa portal, "to właśnie amerykańskie pociski przechwytujące PAC-3 dla systemów obrony powietrznej Patriot są postrzegane przez Ukrainę jako kluczowe do zestrzeliwania rosyjskich rakiet".
Jednak Kijów nie może już liczyć na wsparcie ze strony krajów europejskich, które "przekazały już to, co miały w magazynach, a teraz koncentrują się na budowaniu własnych zdolności". Ma to w przyszłości umożliwić sprawniejsze zaopatrywanie Ukrainy, ale - jak podkreśla Politico - "zajmie to lata".
Cytowany przez portal anonimowy europejski dyplomata przyznaje, że "utrzymanie ciągłości dostaw dla Ukrainy będzie trudne". Zauważa też, że "już przed wojną z Iranem Amerykanie wykazywali mniejsze zainteresowanie i tracili cierpliwość do Ukrainy".
Dyplomata dodaje, że Trump może stracić zainteresowanie negocjacjami pokojowymi, choć pyta retorycznie: "Czy one w ogóle dokądś prowadzą?".