Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone podejmą działania mające na celu przywrócenie ruchu w cieśninie Ormuz, kluczowym szlaku morskim dla transportu ropy naftowej. Decyzja ta zapadła kilka godzin po zawarciu porozumienia o rozejmie z Iranem.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W środę prezydent Donald Trump poinformował o zawarciu porozumienia z Iranem, które ma na celu odblokowanie transportu ropy naftowej i gazu przez cieśninę Ormuz. Jest to kluczowy punkt, przez który przechodzi około jednej piątej światowych dostaw tych surowców. Teheran zablokował cieśninę na początku konfliktu, który wybuchł po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran 28 lutego.
"Stany Zjednoczone pomogą rozluźnić korki w cieśninie Ormuz" - napisał Trump na swojej platformie Truth Social. "Będzie wiele pozytywnych działań! Zarobione zostaną duże sumy pieniędzy. Iran może rozpocząć proces odbudowy" - kontynuował prezydent, sugerując, że USA będą w pobliżu, by upewniać się, że "wszystko pójdzie dobrze" i wyrażając pogląd, iż na Bliskim Wschodzie mogą zacząć się "złote czasy" jakich - zdaniem Trumpa - doświadczają obecnie USA.
Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków morskich na świecie, a jej blokada przez Iran spowodowała spadek ruchu o ponad 90 proc. Tymczasowe wstrzymanie walk i ponowne otwarcie cieśniny umożliwiłoby eksporterom z Bliskiego Wschodu transport znacznych ilości ropy naftowej, która od początku działań wojennych pozostaje uwięziona w Zatoce Perskiej. Według danych firmy analitycznej Kpler, w regionie znajduje się około 200 tankowców załadowanych 130 milionami baryłek ropy naftowej i 46 milionami baryłek paliw rafinowanych.
Po ogłoszeniu zawieszenia broni z Iranem, ceny ropy Brent spadły o 13 proc., co wskazuje na pozytywną reakcję rynków na możliwość wznowienia transportu przez cieśninę Ormuz.
Decyzja o przywróceniu ruchu w cieśninie Ormuz - jeśli zostanie wcielona w życie - będzie mieć dalekosiężne skutki dla globalnej gospodarki i stabilności na Bliskim Wschodzie. To także potencjalnie dobre wiadomości dla Europy, która już zaczęła odczuwać skutki przerw w łańcuchach logistycznych.