"To jest czas takiego spokoju, zapalania wielu świateł, bo rzeczywiście tego światła naturalnego nie ma" - o tradycjach świątecznych w północnej Grenlandii, a także o życiu na styku tradycji i nowoczesności opowiadała Ilona Wiśniewska, autorka reportaży o Spitsbergenie, Norwegii oraz Grenlandii w rozmowie z Marcinem Jędrychem w Radiu RMF24.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

"U nas gorączka zakupów, tam ciemno, zimno i… spokój". Ilona Wiśniewska o Grenlandii

Ilona Wiśniewska, która była gościem programu "Opowieści z dalekiej północy", swój reportaż pisała w Uummannaq, mieście na zachodnim wybrzeżu, gdzie zatrudniła się w domu dziecka jako sprzątaczka.

Sprzątanie jest zawsze pożyteczne. Więc to było miejsce, w którym ja mieszkałam, a dzięki temu poznawałam ludzi, mieszkańców i mogłam wysłuchać ich historii - mówi.

W przeciwieństwie do Polski na Grenlandii nie doświadczymy tzw. "przedświątecznej gorączki". Podczas gdy my w pośpiechu kupujemy prezenty, ciasta i ozdoby choinkowe, na dalekiej północy trwa noc polarna. W grudniu dni są najciemniejsze, więc możliwość łowów jest znacznie ograniczona, co zmusza mieszkańców do zwolnienia. Jednakże, symbole świąt pozostają te same.

Innuici, rdzenna ludność Arktyki, także ubierają choinkę. Była sztuczna, bo tam nie rosną drzewa, ale była głównym elementem miasta, w którym mieszkałam. Wokół niej gromadzili się mieszkańcy, tańczyły dzieci - wyjaśnia autorka.

Podobnie jak w Europie, jedną z najważniejszych tradycji są odwiedziny. Jednak, jak podkreśla reporterka, Innuci potrzebują w tym okresie kontaktu z drugim człowiekiem trochę bardziej niż my: Ciemność dotyczy wszystkich, wszyscy jesteśmy w niej zanurzeni, ale nasze życie toczy się dalej, dalej mamy przyjaciół, dalej mamy życie towarzyskie, najważniejsze podczas nocy polarnej jest to, żeby nie być samemu.

Ale życie za kołem podbiegunowym, gdzie mieszka niewiele ponad 600 osób, to nie tylko tradycyjne połowy i życie w zgodzie z przyrodą, która wyznacza rytm życia i kreuje tożsamość.

Ona (Grenlandia) jest i mentalnie, i czasami jeśli chodzi o infrastrukturę, bardziej nowoczesna niż Polska, bo na przykład mimo odległości, na północy Grenlandii od kilku lat jest bardzo szybki internet - mówi Wiśniewska.

Ponadto, Grenlandczycy oglądają duńską telewizję, mimo nieznacznej bariery językowej. Ciekawe jest, jak się tam przebywa, zobaczenie, co oni dla siebie biorą z tej nowoczesności, co się im przydaje, a co jest dla nich też bardzo ważne, żeby zachować z tradycyjnego sposobu życia - mówi reporterka.

Jednocześnie podkreśla niezwykłe przywiązanie Innuitów do swojego pochodzenia. Mimo że konstrukcja systemu zachęca ich do wyprowadzki na południe, gdzie infrastruktura jest lepiej rozwinięta, ich losem jest to, że są stamtąd. Przecież - kontynuuje reporterka - dla nas (te warunki) są trudne do pojęcia, to, że można żyć w takich niskich temperaturach. Rekord na Grenlandii wynosi -69 stopni Celsjusza.

Bardzo często doświadczałam tego, że szłam gdzieś w kurtce zimowej i podchodził do mnie ktoś, kto mnie nawet nie znał i mi zapinał tę kurtkę pod szyję, żebym nie marzła - mówi autorka o Innuitach. To społeczność, w której, jak w innych mniejszych, ludzie opiekują się sobą nawzajem, są gościnni i... dużo się śmieją. Nigdy nie śmiałam się tyle, co na Grenlandii - dodaje.

A jak zjednać sobie tę ludność? Pisarka odpowiada: jedzeniem. Postanowiłam że upiekę ciasto. Było fatalne i nikomu nie smakowało, ale chodzi o gest, który wykonywałam w kierunku moich gospodarzy, którzy mnie gościli i którzy mnie zawsze czymś częstowali - relacjonuje.

Ilona Wiśniewska udziela wskazówek dla spragnionych arktycznych wojaży: Jeżeli ktoś miałby ochotę teraz porzucić wszystko i wyjechać gdzieś na Północ, to ja bym jednak zalecała Spitsbergen, bo to bardziej międzynarodowa społeczność, która ma bardzo dużo wspólnego z Europą, a jednak jest bardzo arktyczna i bardzo zimna i taka surowa, więc to byłoby chyba lepsze miejsce, bo Grenlandia jest trudno dostępna. Tam nie latają samoloty codziennie. Logistyka jest dosyć skomplikowana.

Opracowała: Martyna Rejczak