​W Pakistanie rozpoczęły się rozmowy pokojowe. Mija właśnie sześć tygodni od momentu, gdy Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły operację militarną przeciwko Iranowi.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jeszcze sześć tygodni temu głównym uzasadnieniem tej wojny był irański program nuklearny. Dziś jednak ciężar rozmów wyraźnie się przesunął - w centrum znalazła się cieśnina Ormuz i jej przyszłość.

To właśnie ona stała się kluczową kartą przetargową. Szlak, który przed konfliktem pozostawał otwarty i stanowił fundament globalnego handlu, dziś jest przedmiotem politycznej i militarnej gry.

Pytania o granice politycznego pragmatyzmu

Donald Trump naciska na natychmiastowe otwarcie cieśniny. Teheran odpowiada jednak jasno: nie będzie to możliwe, dopóki Izrael nie zaprzestanie bombardowań Libanu. W ten sposób lokalny konflikt rozszerza się o kolejny, strategiczny wymiar.

Co więcej, na stole pojawiła się kwestia, która jeszcze niedawno wydawała się nie do pomyślenia: pobieranie opłat za przepłynięcie przez Ormuz w przyszłości.

Amerykański przywódca oświadczył, że nie zgodzi się na takie rozwiązanie, podkreślając, że są to wody międzynarodowe, gdzie obowiązuje swoboda żeglugi. Jeszcze kilka dni wcześniej sam jednak sugerował możliwość stworzenia wspólnego mechanizmu kontroli przepływu. "Rozważamy utworzenie joint venture" - mówił, dopuszczając współpracę USA z Iranem. Pomysł ten wywołał zdumienie i pytania o granice politycznego pragmatyzmu.

USA współpracujące z reżimem? Wszak trwająca od sześciu tygodniu wojna nie wykończyła, wbrew temu, co mówi Trump, irańskiego reżimu. Zmienili się tylko ludzie.

KE: Wszelkie próby pobierania opłat należy odrzucić

Stanowisko Komisji Europejskiej jest jednoznaczne: wszelkie próby pobierania opłat za przepływ przez cieśninę należy odrzucić. Jak podkreślono, prawo międzynarodowe gwarantuje wolność żeglugi, a cieśnina Ormuz - podobnie jak inne kluczowe szlaki - stanowi dobro wspólne całej społeczności międzynarodowej.

Jednocześnie Bruksela przyznaje, że w praktyce decyzje mogą należeć do samych armatorów, którzy w obliczu ryzyka będą kalkulować koszty i bezpieczeństwo.

Teheran odpowiedział dziś Donaldowi Trumpowi, który napisał wczoraj, że Ormuz to wody międzynarodowe. Irańskie władze podkreślają, że cieśnina nie jest w pełni wodami międzynarodowymi - lecz znajduje się pod jurysdykcją Iranu i Omanu.

Konflikt nie rozwiązał problemu, lecz stworzył nowy

Donald Trump stwierdził niedawno, że Iran "nie ma kart". Tymczasem rzeczywistość pokazuje coś innego.

Bo jedną z najmocniejszych kart w tej rozgrywce pozostaje właśnie cieśnina Ormuz.

Po sześciu tygodniach działań militarnych widać wyraźnie, że konflikt nie tylko nie rozwiązał pierwotnego problemu, ale stworzył nowy - globalny. Ryzyko kryzysu energetycznego, destabilizacji handlu i precedensu w postaci potencjalnego wprowadzenia opłat za korzystanie z jednego z najważniejszych szlaków świata staje się dziś realne.