Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa skrytykowała w Radiu Sputnik Donalda Trumpa, oceniając, że jego strategia "poniosła miażdżącą porażkę" po tym, jak zawarł on porozumienie z Iranem.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Rosja oświadczyła w środę, że podejście polegające na "jednotorowym, agresywnym i niesprowokowanym ataku" na Iran poniosło "miażdżącą klęskę" po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni między Waszyngtonem a Teheranem.
Wszystkie te deklaracje o większej agresywności, większej ofensywności i częstym pisaniu w mediach społecznościowych o "zwycięstwie, które jest tuż za rogiem", po raz kolejny poniosły miażdżącą klęskę - powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa w wywiadzie dla Radia Sputnik.
Podkreśliła, że Rosja aktywne zaangażowała się w rozwiązanie sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Od samego początku nasze stanowisko zakładało natychmiastowe przerwanie działań zbrojnych i przejście do negocjacji. Nie ma militarnego rozwiązania tej sytuacji, trzeba rozpocząć prawdziwe polityczne i dyplomatyczne rozwiązania, które opierać się będą na negocjacjach, z rzeczywistym rozważeniem stanowisk - mówiła rzeczniczka.
Nie przedstawiono jednak żadnych oficjalnych dowodów, że Rosja faktycznie uczestniczyła w ustaleniu dwutygodniowego zawieszenia broni między USA a Iranem.
Prezydent USA ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni pod warunkiem otwarcia cieśniny Ormuz i po zaakceptowaniu 10-punktowego planu, który ma stanowić podstawę przyszłych negocjacji.
Teheran zadeklarował, że umożliwi żeglugę "w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu". Według irańskich mediów plan obejmuje m.in. zakończenie działań wojennych, wycofanie amerykańskich wojsk z regionu, zniesienie sankcji oraz odblokowanie zamrożonych aktywów. Rozmowy zaplanowano na 10 kwietnia w Islamabadzie.