To powinien być obowiązek, wszystkie osoby przylatujące z Wielkiej Brytanii powinny być objęte badaniami przesiewowymi. Tak mówi w rozmowie z RMF FM, główny doradca Naczelnej Rady Lekarskiej ds. pandemii Covid -19 dr Paweł Grzesiowski. Rząd dał tylko chętnym możliwość wykonania testu po powrocie do kraju z Wysp. To w związku z informacją, że na Wyspach Brytyjskich wykryto nowy wariant wirusa SARS-CoV-2 .

REKLAMA

Jak podkreśla dr Paweł Grzesiowski, doradca Naczelnej Rady Lekarskiej ds. pandemii Covid -19, najlepiej byłoby, gdyby na lotniskach powstały punkty wymazowe i od razu po przylocie każdy mógłby zostać poddany badaniu. To po pierwsze dałoby kontrolę nad każdym podróżnym, a po drugie zachęciłoby sporo osób, bo teraz muszą kontaktować się z sanepidem, a dopiero potem udać się na test:

Gdyby te punkty testowania były na lotniskach to myślę, że ludzie sami chcieliby wiedzieć, czy są zdrowi czy nie, bo przecież jadą do rodzin. I to nie o to chodzi, że ktoś coś ukryje, bo inaczej może zarazić swoją rodzinę, swoich najbliższych, czego na pewno nie chce
- podkreślił dr Paweł Grzesiowski, główny doradca ds. pandemii Covid -19 Naczelnej Rady Lekarskiej.

Dr Grzesiowski podkreśla w rozmowie z reporterem RMF FM Mariuszem Piekarskim, że nie można zmusić nikogo do badania po przylocie. Gdyby jednak odmowa wiązała się z nałożoną kwarantanną i ewentualnymi kłopotami z późniejszym wyjazdem z Polski, chętnych zapewne byłoby wielu.

Osoby, które przylatują, powinny być kierowane na badania przesiewowe, nie dobrowolnie, tylko to powinien być obowiązek. To nie są jakieś monstrualne liczby osób. Można zorganizować na lotnisku punkty wymazowe i po prostu mieć pewność, że do Polski dotarły osoby, które w tym momencie nie są aktywnie zakażone
- dodaje dr Paweł Grzesiowski, główny doradca Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw pandemii.

Jak zaznacza dr Paweł Grzesiowski, trzeba pamiętać, że wykonanie testu w dniu przylotu nie oznacza, że ktoś nie jest w okresie inkubacji wirusa. W takiej sytuacji należałoby ten test powtórzyć po 5-7 dniach. Zdaniem Grzesiowskiego, trudno będzie postawić tamę w Polsce przed nową wersją wirusa:

Obawiam się, że nie zdążymy w porę zapobiec ewentualnemu rozprzestrzenieniu się tego nowego mutanta również w Polsce
-podkreśla dr Paweł Grzesiowski, główny doradca Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw pandemii.

Według głównego doradcy Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw pandemii, w tej chwili 68 procent osób, które są badane w Anglii, ma nowy szczep koronawirusa. Przedmiotem badań jest to, czy aktualnie dostępna szczepionka będzie działać w przypadku nowej mutacji:

Wobec tego wirusa, bo z tego co widzimy ten wirus posiada kilkanaście mutacji. Około 17 mutacji naliczono w różnych obszarach genomu tego wirusa, ale te zmiany nie są zmianami o typie strukturalnym. Czyli ten wirus nie jest kompletnie inny, więc wydaje się, że te przeciwciała, które tworzą się dzięki szczepionce czy dzięki przechorowaniu będą również aktywnie tego wirusa powstrzymywać. Jest tylko problem, że jeżeli ten wirus szybciej się mnoży, to on zwiększa liczbę zakażeń.
- alarmuje doktor Paweł Grzesiowski, główny doradca Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw pandemii.

Przedświąteczna fala powrotów do Polski z Wielkiej Brytanii


Ze względów bezpieczeństwa loty z Wielkiej Brytanii do Polski zostaną zawieszone od północy z poniedziałku na wtorek.

Do tego czasu na lotnisku Kraków Airport spodziewanych jest 16 samolotów z miast w Wielkiej Brytanii. W sumie spodziewanych jest około 3 tysięcy pasażerów z kierunków brytyjskich.

Na wtorek w rozkładzie lotów krakowskiego lotniska nadal znajduje się 14 połączeń z Wielkiej Brytanii. Lotnisko apeluje do pasażerów, żeby w związku z sytuacją epidemiologiczną w Wielkiej Brytanii śledzili na bieżąco statusów swoich lotów (dostępne na stronie internetowej Kraków Airport lub w aplikacji mobilnej), a w razie wątpliwości - kontaktowali się z przewoźnikiem.

Trzy dodatkowe loty z Wielkiej Brytanii na warszawskie Lotnisko Chopina zapowiadają węgierski Wizz Air oraz PLL LOT. W sumie w poniedziałek ma się odbyć 11 lotów z Wysp Brytyjskich do stolicy Polski. Dziś do godz. 14 na Lotnisku Chopina wylądowały cztery samoloty z Wielkiej Brytanii.

Z poznańskiego lotniska w ciągu całego dnia planowane są trzy połączenia do i z Wielkiej Brytanii.

O wykryciu w Wielkiej Brytanii nowego wariantu wirusa SARS-CoV-2 poinformował 14 grudnia brytyjski minister zdrowia Matt Hancock. Przekazał, że odnotowano ponad 6 tys. zakażeń nową odmianą, głównie w południowej i południowo-wschodniej Anglii. Nowy wariant rozprzestrzenia się szybciej niż znana dotychczas odmiana, ale nie wydaje się, by powodował poważniejszy przebieg choroby i nie miał zareagować na opracowane już szczepionki przeciwko Covid-19.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), oprócz zakażeń w Wielkiej Brytanii, dziewięć infekcji nowym wariantem koronawirusa potwierdzono w Danii, a pojedyncze przypadki również w Holandii i Australii.


Minister zdrowia Adam Niedzielski oświadczył, że wydał dyspozycje GIS, aby od poniedziałku wykonywać testy każdej zgłaszającej się osobie, która w ostatnim czasie podróżowała z Wielkiej Brytanii.