"Ekonomiczny blitzkrieg przeciwko Rosji od samego początku nie miał szans na powodzenie" – powiedział Władimir Putin podczas dorocznego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Przemówienie prezydenta Rosji zostało opóźnione o godzinę. Powodem, jak poinformował Reuters, powołując się na komunikat Kremla, był atak cybernetyczny. Media piszą także, że po swoim wystąpieniu rosyjski przywódca wziął udział w dyskusji, podczas której miał skomentować możliwość wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej.

REKLAMA

Według Reutersa, Putin wygłaszał swoje 73-minutowe przemówienie w agresywnym tonie i mówił przede wszystkim o reakcjach Rosji na zachodnie sankcje gospodarcze, nałożone po rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.

Jesteśmy (Rosjanie - przyp. red.) silnymi ludźmi i potrafimy sprostać każdemu wyzwaniu. Jak nasi przodkowie, rozwiążemy każdy problem, mówi o tym cała tysiącletnia historia naszego kraju - argumentował Putin.

W obliczu rosnącego dla nas ryzyka i zagrożeń decyzja Rosji o przeprowadzeniu specjalnej operacji wojskowej (w Ukrainie - przyp. red.) była wymuszona, oczywiście trudna, ale i konieczna - dodał podkreślając, że "rosyjscy żołnierze walczą również w obronie własnych praw do bezpiecznego rozwoju Rosji".

"UE straci 400 mld dolarów"

Według Putina, Unia Europejska utraciła "suwerenność polityczną" i wkroczyła na ścieżkę, która doprowadzi do radykalizmu i zmiany elit. Dodał, że Rosja nadal będzie współpracować z zachodnimi firmami i rozszerzać współpracę gospodarczą "z tymi, którzy tego chcą".

Ekonomiczny blitzkrieg przeciwko Rosji od samego początku nie miał szans na powodzenie. A broń w postaci sankcji to miecz obosieczny. Kraje europejskie same zadały poważny cios swojej gospodarce - powiedział, twierdząc, że UE straci na obostrzeniach 400 mld dolarów.

Putin wezwał także rosyjskie przedsiębiorstwa do zwiększenia krajowych inwestycji, aby w ten sposób wykorzystywać "gigantyczny potencjał" kraju i przeciwstawić się sankcjom, które określił jako zachodnie próby zniszczenia rosyjskiej gospodarki.

>>> ŚLEDŹ WOJNĘ W UKRAINIE MINUTA PO MINUCIE <<<

Putin oskarża USA

Atakując Zachód za nałożenie na Rosję surowych sankcji, Putin powiedział, że działania Rosji na Ukrainie nie mają nic wspólnego z wysoką inflacją w innych krajach. Jego zdaniem to USA podbijają ceny żywności poprzez drukowanie pieniędzy i reglamentowanie swoich produktów na światowych rynkach.

Jeżeli buntownika nie da się zaszczuć i spacyfikować, to starają się go odizolować lub, jak to mówią, wymazać. Można do tego wykorzystać wszystko, nawet sport, olimpiadę, zakazać kultury, arcydzieła sztuki, i to tylko dlatego, że ich autorzy są niewłaściwego pochodzenia. Taka jest natura obecnego gwałtownego wzrostu rusofobii na Zachodzie i szalonych sankcji wobec Rosji. Szalonych i - powiedziałbym - lekkomyślnych - stwierdził Putin.

Ukraina w UE? "Rosja nie ma nic przeciwko"

CNN pisze także, że Putin miał podczas dyskusji panelowej po swoim wystąpieniu stwierdzić, iż "Rosja nie ma nic przeciwko wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej".

UE nie jest blokiem wojskowo-politycznym, w przeciwieństwie do NATO, dlatego zawsze mówiliśmy i ja zawsze mówiłem, że nasze stanowisko tutaj jest spójne, zrozumiałe, nie mamy nic przeciwko temu. Jest suwerenną decyzją każdego kraju, aby przyłączyć się do stowarzyszeń gospodarczych lub nie. Od tego stowarzyszenia gospodarczego zależy, czy zaakceptuje nowe państwa jako swoich członków, czy nie - powiedział Putin cytowany przez amerykańską stację.