Administracja Donalda Trumpa w ubiegłym roku odrzuciła ukraińską propozycję dotyczącą technologii zwalczania irańskich dronów Shahed. Amerykańscy urzędnicy przyznali w rozmowie z portalem Axios, że była to jedna z największych pomyłek taktycznych Stanów Zjednoczonych. Waszyngton złożył Kijowowi podobną ofertę dopiero w ubiegłym tygodniu.

REKLAMA

  • Administracja Donalda Trumpa w 2025 r. odrzuciła ukraińską propozycję współpracy w zwalczaniu irańskich dronów Shahed.
  • Amerykańscy urzędnicy uznali to za poważny błąd, który kosztował życie żołnierzy i miliony dolarów.
  • USA zwróciły się do Ukrainy o pomoc dopiero w marcu 2026 r.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Według ustaleń Axiosa, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawił Donaldowi Trumpowi szczegółową ofertę podczas wizyty w Białym Domu w sierpniu ubiegłego roku. Propozycja obejmowała dostarczenie tanich dronów przechwytujących, systemów radarowych oraz utworzenie "centrów walki z dronami" w Turcji, Jordanii i krajach Zatoki Perskiej.

Ukraińska prezentacja w programie PowerPoint, do której dotarł portal, zawierała "profetyczne" ostrzeżenie, że Iran stale udoskonala konstrukcję dronów Shahed. W ostatnich dniach właśnie te bezzałogowce uderzyły m.in. w bazę w Kuwejcie, zabijając sześciu amerykańskich żołnierzy.

Kijów - pisze Axios - zaproponował transakcję, która miała odpowiadać biznesowemu podejściu Donalda Trumpa. W zamian za dostęp do ukraińskiej technologii i know-how, Ukraina chciała kupować amerykańską broń, a produkcja dronów miała stworzyć nowe miejsca pracy w Stanach Zjednoczonych.

Ukraiński urzędnik wyjaśnił, że Kijów dysponował zasobami pozwalającymi na wykorzystanie jedynie połowy mocy produkcyjnych i proponował amerykańską inwestycję w drugą połowę tych mocy.

Opóźniona reakcja USA

Według źródeł Axiosa, amerykański przywódca polecił swojemu zespołowi zająć się sprawą, jednak nie podjęto żadnych działań. Jeden z amerykańskich urzędników, który widział prezentację, przyznał, że w administracji część osób traktuje prezydenta Ukrainy protekcjonalnie i jest on uważany przez niektórych przedstawicieli władz USA jako "autopromotor państwa klienckiego, który nie cieszy się wystarczającym respektem".

Uznaliśmy, że Zełenski jest Zełenskim. Ktoś postanowił tego nie kupować - przyznał jeden z rozmówców portalu.

Według "New York Timesa", dopiero 5 marca br. Stany Zjednoczone oficjalnie zwróciły się do ukraińskiego prezydenta o pomoc w zwalczaniu irańskich dronów, co potwierdził on sam. Dzień później Pentagon ogłosił plany rozmieszczenia własnego systemu antydronowego Merops. Jeden z amerykańskich urzędników określił dotychczasową odpowiedź na zagrożenie ze strony irańskich dronów jako "rozczarowującą".

Jeśli popełniliśmy taktyczny błąd w przygotowaniach do tej wojny, to właśnie ten - ocenił jeden z urzędników w rozmowie z Axiosem.

Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly odrzuciła doniesienia portalu i skrytykowała anonimowych informatorów. Sekretarz obrony (Pete) Hegseth i siły zbrojne wykonały niesamowitą pracę, planując wszystkie możliwe reakcje reżimu irańskiego, a niekwestionowany sukces operacji "Epicka Furia" mówi sam za siebie - podkreśliła.