Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w rozmowie z włoską telewizją RAI News 24, że z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie możliwa jest zmiana miejsca oraz terminu kolejnej rundy trójstronnych rozmów Ukrainy z Rosją i Stanami Zjednoczonymi dotyczących zakończenia wojny. Tłumaczył także, dlaczego Ukraina uważa, że jej ewentualne wycofanie się z Donbasu nie ma sensu.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie możliwa jest zmiana terminu i miejsca kolejnej rundy rozmów Ukrainy z Rosją i USA.
- Zełenski podkreślił, że Ukraina nie może ufać zapewnieniom Rosji i nie zgodzi się na wycofanie z Donbasu, ponieważ nie gwarantuje to zakończenia wojny.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
W nocy rozmawialiśmy ze Stanami Zjednoczonymi. Być może zostanie zmienione miejsce spotkania i o kilka dni przełożona data z powodu wojny na Bliskim Wschodzie - poinformował Zełenski w wyemitowanym w czwartek wywiadzie.
Pierwotnie kolejna runda rozmów była planowana na okres między 5 a 9 marca - zależnie od rozwoju sytuacji międzynarodowej.
Wcześniejsze spotkania w tym formacie odbywały się m.in. w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To właśnie ten region w ostatnich dniach stał się jednym z celów ataków odwetowych Iranu po rozpoczęciu operacji wojsk USA i Izraela przeciwko Teheranowi.
Zełenski podkreślił w rozmowie z RAI, że ma nadzieję, iż wymiana jeńców, uzgodniona podczas poprzednich spotkań zostanie potwierdzona.
Zełenski odniósł się także do kwestii Donbasu.
Z jakiegoś powodu niektórzy ludzie na świecie zaczęli brać za dobrą monetę słowa Putina, że gdyby Ukraina nie była obecna w Donbasie, wojna by się skończyła. Pomimo wszystkich wcześniejszych słów Rosji, agresja tylko się nasiliła i po prostu nie możemy ufać stronie rosyjskiej - podkreślił ukraiński prezydent.
Zełenski wskazał, że Ukraina nie może zgodzić się na koniec wojny gwarantowany jedynie zapewnieniami Rosji. Musimy zrozumieć, że wycofanie się Ukrainy z Donbasu nie gwarantuje, że Putin nie będzie kontynuował wojny. Powiedziałbym nawet coś przeciwnego. Pewne jest, że będzie kontynuował. Niepewne pozostaje, czy zrobi to natychmiast - stwierdził.
Przywódca wskazał, że nie ma żadnego powodu, aby Ukraina wycofała się z Donbasu - swojej ziemi, której Rosja nie kontroluje.
(Putin) nie odniósł sukcesu na polu bitwy. Nie ma siły. Chce, żebyśmy mu uwierzyli i po prostu wycofali się z naszych dobrze ufortyfikowanych terytoriów. Te umocnienia ograniczają możliwości sił rosyjskich. Putin rozumie, że jeśli się wycofamy, zachowa od 300 tysięcy do miliona swoich żołnierzy, w zależności od intensywności i czasu trwania działań ofensywnych na Donbasie. Dlaczego więc mielibyśmy mu nagle zaufać i wręczyć takie prezenty? - podsumował Zełenski.