Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę zostało zakończone - poinformowało w czwartek rano Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Lotniska w Rzeszowie i Lublinie wznowiły pracę.
- Zmasowany atak Rosji na Ukrainę spowodował uruchomienie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej.
- Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomiło niezbędne służby według obowiązujących procedur.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
W czwartek rano DORSZ poinformowało na platformie X, że w związku ze zmasowanym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa. Po godz. 7 dowództwo przekazało informację o zakończeniu działań.
Wojsko podało także, że uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.
Dowództwo podziękowało za wsparcie siłom NATO, a także Siłom Powietrznym Niemiec, których samoloty - jak zaznaczono - pomagały zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie. Podziękowania zostały też skierowane do Holenderskich Sił Zbrojnych za wsparcie systemami obrony powietrznej.
"Wojsko Polskie zgodnie z założeniami operacji Wschodnia Zorza na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej" - zapewniono.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała na platformie X, że po czasowej przerwie lotniska w Rzeszowie i Lublinie wznowiły operacje lotnicze.
Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, zwizane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrain, zostao zakoczone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powrciy do standardowej dziaalnoci operacyjnej.... pic.twitter.com/6ai4O1VMm5
DowOperSZFebruary 26, 2026
Jak podały ukraińskie władze, w całym kraju ogłoszono alarm powietrzny z powodu zmasowanego ataku dronowo-rakietowego Rosji w nocy ze środy na czwartek. Do nalotów doszło w dniu, w którym przedstawiciele USA i Ukrainy spotkają się w Genewie, by przygotować kolejne rozmowy z Rosją w sprawie zakończenia wojny.
"Wróg atakuje miasto za pomocą bezzałogowych statków powietrznych i rakiet balistycznych. Obrona przeciwlotnicza działa. Proszę pozostać w schronach do odwołania alarmu!" - napisał szef kijowskiej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko.
Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) zaznaczyła, że w dwóch dzielnicach Kijowa w wyniku nocnego połączonego ataku rosyjskiego wybuchły pożary, uszkodzony został również budynek mieszkalny.
W Charkowie w wyniku połączonego ataku Rosji doszło do trafienia w budynek wielopiętrowy, przerwania gazociągu i pożaru, w wyniku którego rannych zostało 16 osób, w tym dzieci - podały władze lokalne.
Według Iwana Fedorowa, szefa władz obwodu zaporoskiego na południowym wschodzie kraju, rosyjskie wojska zaatakowały miasto Zaporoże, gdzie w wyniku wrogich uderzeń uszkodzone zostały: prywatny dom, budynek wielopiętrowy i dwa centra handlowe.