Parlament Europejski jest podzielony w sprawie oceny wydarzeń na Bliskim Wschodzie. "Nie będzie w przyszłym tygodniu na sesji plenarnej wspólnej rezolucji PE w sprawie Bliskiego Wschodu" – przekazał dziennikarce RMF FM w Brukseli Andrzej Halicki, szef delegacji PO-PSL w Europejskiej Partii Ludowej, największej frakcji europarlamentu. Odbędzie się tylko debata.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Nie ma wspólnej oceny amerykańskich ataków na Iran. Socjaldemokraci (S&D), zdominowani przez Hiszpanów - uważają zbrojną interwencję USA i Izraela za sprzeczną z prawem międzynarodowym, podczas gdy Europejska Partia Ludowa, argumentuje, że trudno, żeby taką akcję przeprowadzać, czekając na zgodę ONZ.
W kwestii ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie PE nie będzie miał jednolitego, jasnego stanowiska, które mogłoby być podzielane w jednolity sposób przez największe frakcje polityczne - powiedział Halicki w rozmowie z Katarzyną Szymańską-Borginon, dziennikarką RMF FM.
Jedyne co łączy obecnie chadeków i socjalistów to poparcie dla narodu irańskiego.
Nie chcemy kontrowersji, takie raporty (rezolucje) trzeba przyjmować zdecydowaną większością głosów, a nie dzielić się w ramach proeuropejskiego centrum - wyjaśnia Halicki.
Chodzi o to, by nie doszło do sytuacji, w której EPL zagłosowałby zgodnie ze skrajną prawicą.
Spór Hiszpanii i USA dolał tylko oliwy do ognia. We wtorek Donald Trump ogłosił, że USA zerwą relacje handlowe z Hiszpanią. Decyzję podjął w związku z nieudostępnieniem przez Madryt baz wojskowych do ataku USA na Iran.
Socjaldemokraci chcieliby zdecydowanego poparcia Madrytu, a nawet zapowiedzi odwetu, natomiast EPL jest ostrożna i chce poczekać na rozwój sytuacji.
Zdaniem przedstawicieli EPL obecna sytuacja z Hiszpanią w niczym nie przypomina niedawnego sporu o Grenlandię. Wówczas UE stworzyła jednolity front, dzięki czemu groźbę aneksji wyspy zależnej od Danii przez Stany Zjednoczone - udało się przynajmniej odsunąć.
W przypadku Hiszpanii nie ma zagrożenia terytorialnego ani mowy o eskalacji zbrojnej (podobne groźby padały z ust amerykańskich urzędników w kontekście Grenlandii).
Polscy eurodeputowani PO-PSL będą podczas zapowiadanej debaty podkreślać potrzebę dalszego wspierania Ukrainy, dalszego zbrojenia się UE i nowego SAFE2 oraz uzupełnienia nuklearnej ochrony poprzez rozwinięcie propozycji francuskiej.