Powstanie wspólna węgiersko-słowacka komisja, która ma zbadać stan rurociągu Przyjaźń na Ukrainie. Taką zapowiedź złożył premier Węgier Viktor Orban. Jak przekazał na Facebooku, uzgodnił to z premierem Słowacji Robertem Ficą.

REKLAMA

  • Powstanie wspólna węgiersko-słowacka komisja do zbadania stanu rurociągu Przyjaźń na Ukrainie - zapowiedział premier Węgier Viktor Orban.
  • Decyzja została uzgodniona z premierem Słowacji Robertem Ficą.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Premier Węgier Viktor Orban wezwał prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do umożliwienia dostępu do rurociągu węgierskim i słowackim inspektorom oraz do uruchomienia tej sieci przesyłowej. W udzielonym wcześniej w piątek wywiadzie dla Radia Kossuth Orban określił rzekome wstrzymywanie transportu ropy przez Kijów jako "bezpośredni atak na suwerenność gospodarczą Węgier" i próbę nałożenia przez Zełenskiego "blokady naftowej" na sąsiedni kraj.

Komentujący rozmowę z Orbanem premier Fico ocenił, że "Ukraina prowadzi kampanię, której celem jest przekonanie instytucji UE, że - pod względem technicznym - nie jest już możliwe przesyłanie ropy przez terytorium Ukrainy na terytorium Republiki Słowackiej".

Sugestie Ficy

Poprosiliśmy naszego ambasadora w Kijowie, aby udał się na miejsce, które, według strony ukraińskiej, jest uszkodzone. Nie pozwolono mu na to. Nie pozwolono również ambasadorowi UE rezydującemu w Kijowie - ogłosił słowacki premier. Dodał, że zgodził się z Orbanem, że rurociąg nie jest uszkodzony, "chyba że zostałby uszkodzony dziś, jutro lub pojutrze, jak Nord Stream, do czego bez wątpienia zdolna jest Ukraina".

Premier Słowacji poinformował, że proponowana przez niego i Orbana grupa inspektorów miałaby składać się z przedstawicieli Słowacji, Węgier i Komisji Europejskiej.

Mamy poczucie, że UE przedkłada interesy narodowe Ukrainy nad interesy Węgier i Słowacji. To bardzo niebezpieczny trend. Powtórzę dziś prezydentowi Ukrainy, że jeśli w jego kraju dojdzie do awarii systemu energetycznego i poprosi o awaryjne dostawy, nie dostanie ze Słowacji niczego - zapowiedział Fico.

Rurociąg uszkodzony po rosyjskim ataku

Rurociąg został uszkodzony pod koniec stycznia w wyniku rosyjskiego ataku. Kijów zapewnia, że jest remontowany, jednak Budapeszt z Bratysławą utrzymują, że ukraińskie władze celowo wstrzymują przywrócenie transportu rosyjskiej ropy naftowej.

Orban zwrócił się w czwartek w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy o utworzenie misji rozpoznawczej, która oceniłaby stan rurociągu.

W reakcji na wstrzymanie dostaw z Rosji Węgry i Słowacja uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy i wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę. Ponadto władze w Bratysławie zawiesiły dostawy energii elektrycznej na Ukrainę, a Węgry zagroziły podjęciem podobnej decyzji. Rząd w Budapeszcie zapowiedział też, że do czasu wznowienia transportu ropy będzie blokować 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji oraz unijną pożyczkę dla Kijowa o wartości 90 mld euro.

W środę Orban zapowiedział wzmocnienie ochrony infrastruktury krytycznej i rozmieszczenie wokół niej wojsk oraz wprowadzenie zakazu używania dronów w graniczącym z Ukrainą komitacie (regionie) Szabolcs-Szatmar-Bereg. Przekonywał, że "Ukraina przygotowuje się do dalszych działań, mających na celu zakłócenie funkcjonowania węgierskiego systemu energetycznego".