Specjalistyczne badanie ma wykazać, czy turysta z województwa śląskiego mógł zarazić się nową odmianą koronawirusa, zwaną Omikronem. Nowy wariant pojawił się na południu Afryki, a wspomniany mężczyzna właśnie stamtąd wrócił. Wynik na obecność koronawirusa miał dodatni.

REKLAMA

Ponieważ turysta wrócił z południa Afryki, zgodnie z procedurą skontaktował się z nim pracownik sanepidu. Mężczyzna uskarżał się na dolegliwości, m.in. ból głowy, ale początkowo przypuszczał, że mogą to być skutki podróży.

Turysta był zaszczepiony, zrobił jednak test na obecność koronawirusa. Okazało się, że ma dodatni wynik.

Na razie nie wiadomo, czy może to być nowy wariant koronawirusa, nazywany Omikronem. Żeby to rozstrzygnąć, konieczne jest zbadanie pobranych od mężczyzny próbek w specjalistycznym laboratorium. Wyniki mają być znane pod koniec tygodnia.

Omikron - co wiemy o nowym wariancie koronawirusa

Kilka państw postanowiło zaciągnąć "covidowy hamulec" w związku z pojawieniem się nowego wariantu Omikron. Odkryty po raz pierwszy w Botswanie wariant został określony przez Światową Organizację Zdrowia jako "budzący niepokój".

Wariant bardzo szybko się rozprzestrzenia. Niektórzy naukowcy spekulują, że mutacja mogła się wykształcić w organizmie pacjenta, który miał wirusa HIV i tym samym obniżoną odporność. W Botswanie ok. 20 proc. mieszkańców jest nosicielami wirusa HIV, sytuacja jest też ciężka w niektórych rejonach RPA, m.in. w Gauteng, gdzie teraz szaleje wariant Omikron.

Zaniepokojenie wśród naukowców wywołuje mnogość mutacji. Wykryto ich ogółem 50, z czego 30 w obrębie kolca, znajdującego się na powierzchni patogenu. Na kolec ten nakierowane są szczepionki przeciwko Covid-19, sam zaś wirus wykorzystuje go do wniknięcia do wnętrza ludzkich komórek.

Istnieją obawy, że wirus może się łatwiej rozprzestrzeniać między ludźmi. Może także mieć większą szansę na przebicie się przez układ odpornościowy.