Polska armia wyjaśnia, czy Rosjanie zaatakowali obwód lwowski pociskiem Oriesznik - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Wiele wskazuje na to, że - jak informują ukraińskie media - siły rosyjskie po raz drugi w trakcie wojny wykorzystały ten pocisk balistyczny średniego zasięgu, tym razem do ataku zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Podejrzenia co do użycia przez Rosjan Oriesznika biorą się stąd, że - po pierwsze - o zagrożeniu tymi pociskami balistycznymi średniego zasięgu ostrzegali nas Ukraińcy. Mało tego - w trakcie rosyjskiego ataku Kijów przekazał nam też informacje na temat tego obiektu.
Po drugie, obiekt śledziły też polskie systemy monitorujące przestrzeń powietrzną. Z informacji, które uzyskała nasza armia, wynika, że do nocnego ataku Rosjanie wykorzystali około 20 pocisków manewrujących oraz plus minus 30 pocisków balistycznych, w tym jednego, który mógł być hipersoniczny. To właśnie on uderzył w obwód lwowski.
Reporter RMF FM Krzysztof Zasada informuje, że - w związku z rosyjskim atakiem - Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych postawiło w stan gotowości naziemne systemy obrony powietrznej.
Chodzi między innymi o jedną z polskich baterii Patriot, która osiągnęła już gotowość bojową, i kilka holenderskich systemów stacjonujących koło Rzeszowa.
Nie podrywano natomiast myśliwców, bo - jak usłyszał nasz dziennikarz - byłyby bezużyteczne do ewentualnego zniszczenia nowoczesnego hipersonicznego pocisku.
W nocy z czwartku na piątek Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak rakietowo-dronowy na terytorium Ukrainy, obierając za cel m.in. Kijów. W ukraińskiej stolicy doszło do eksplozji i pożarów. Co najmniej cztery osoby zginęły, a ponad 20 zostało rannych.
Ukraińskie media podały, że do rosyjskiego ataku doszło też we Lwowie. "Po ogłoszeniu alarmu przeciwlotniczego we Lwowie usłyszeliśmy serię eksplozji" - poinformował mer miasta Andrij Sadowy.
Siły Powietrzne Ukrainy przekazały, że Rosjanie zaatakowali ukraińskie terytorium 278 środkami napadu powietrznego, w tym "pociskiem balistycznym średniego zasięgu" wystrzelonym z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim.
Resort obrony w Moskwie poinformował natomiast, że do ataku na Ukrainę użyto "hipersonicznego pocisku Oriesznik" w ramach zmasowanego uderzenia na tamtejsze "zakłady energetyczne i fabryki dronów". Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.