Aż cztery z 5 filmów nominowanych do Oscara za efekty specjalne zostały zrealizowane w technologii 3D. Dotyczy to także tegorocznego faworyta - filmu "Hugo i jego wynalazek", który dostał aż 11 nominacji. Widzowie często narzekają, że oglądanie wideo w 3D ich męczy, jednak eksperci zapewniają, że nie szkodzi ono oczom. Oczywiście - jeśli tylko zachowamy umiar.

REKLAMA

Co piąty widz pytany przez PricewaterhouseCoopers twierdził, że oglądanie wideo 3D go męczy. Niektóre osoby twierdzą, że podczas oglądania obrazów trójwymiarowych mają kłopoty z ostrością wzroku. Skarżą się na łzawiące i piekące oczy, na bóle i zawroty głowy, odczuwają nawet nudności i zmęczenie. Tymczasem coraz więcej filmów oglądamy w technologii 3D, tegoroczne Oscary i liczne nominacje dla filmu "Hugo i jego wynalazek" wskazują na rosnącą popularność tej technologii.

Prof. Jerzy Szaflik, krajowy konsultant ds. okulistyki, uważa, że obrazy 3D mogą mieć negatywny wpływ dopiero wtedy, gdy oglądamy je bez przerwy podczas ponad 3-4 godzinnych seansów. Dyskomfort mogą odczuwać jedynie osoby z wadą wzroku, cierpiące na astygmatyzm (niezborność oka powodująca nieostre widzenie niezależnie od odległości od oglądanego przedmiotu).

Nie widzę też powodu dla którego obrazów w technologie 3D nie mogłyby oglądać dzieci, oczywiście pod warunkiem, że nie robią tego nadmiernie długo i zbyt często - podkreśla prof. Szaflik. Jego zdaniem, podczas oglądania trójwymiarowych filmów mogą się ujawnić jedynie ukryte wady wzroku.

3D najmniej szkodliwe na dużym ekranie

Prof. Martin Banks z Uniwersytetu Kalifornijskiego ostrzega, że bóle głowy i oczu mogą powodować obrazy 3D oglądane na małych mobilnych aparatach, takich jak smartfony i tablety. Jego zdaniem, wynika z to tego, że oczy muszą jednocześnie skupić się na ekranie i treści znajdującej się w innej odległości. Uczony przyznaje, że konieczne są dalsze badania - zwłaszcza, jeśli chodzi o oglądanie takich filmów przez dzieci.

Iluzję głębi obrazu w filmach 3D uzyskuje się poprzez zestawienie dwu różnych obrazów. Technologia wykorzystuje właściwość ludzkiego wzroku polegającą na tym, że prawe i lewe oko odbierają w inny sposób docierający do nich obraz. Aby stworzyć film w trójwymiarze, można np. rejestrować obraz przez dwie kamery.