Rodziny Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego proszą o wsparcie wyprawy na Broad Peak, której celem będzie godne pochowanie ciał zdobywców szczytu. Himalaiści zaginęli 6 marca, tuż po pierwszym w historii zimowym zdobyciu tego ośmiotysięcznika.

REKLAMA

Himalaistów uznano za zmarłych 8 marca. Trzy dni później Jacek Berbeka, brat Macieja Berbeki, zapowiedział zorganizowanie wyprawy, której celem będzie odnalezienie ciał zdobywców Broad Peak i godne ich pochowanie. Ekspedycja ma wyruszyć na przełomie czerwca i lipca.

Maciej i Tomek autentycznie, naprawdę autentycznie, kochali góry. Oni nie mogą pozostać w miejscu, gdzie będzie przechodzić dużo ludzi. Doskonale wiem, co się tam dzieje w okresie letnim. Nie mogę pozwolić na to, żeby pozostali w widocznym miejscu, dlatego że wyprawy będą cały czas ingerować, patrzeć, oglądać. Moja inicjatywa jest całkowicie rodzinno-przyjacielska. Nie jest to działalność medialna - tłumaczył Jacek Berbeka w rozmowie z naszym reporterem.

Kilka dni później, po konferencji prasowej pozostałych uczestników wyprawy na Broad Peak, podkreślał, że jego motywacja jest jeszcze większa. Jego zdaniem, relacje zdobywców szczytu Adama Bieleckiego i Artura Małka, kierownika wyprawy Krzysztofa Wielickiego oraz nadzorującego przebieg ekspedycji z kraju Artura Hajzera nie dały odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę wydarzyło się na ośmiotysięczniku. Berbeka miał później szereg wątpliwości: jak to się stało, że Tomasz Kowalski, który podobno w świetnej formie zdobył szczyt, po godzinie nie mógł zrobić kilku kroków, a najbardziej doświadczony z całej czwórki Maciej Berbeka nagle zniknął w czasie zejścia?

Jestem jeszcze bardziej zmotywowany do przeprowadzenia latem tej wyprawy w celu odnalezienia i pochowania ciał mojego brata i Tomka Kowalskiego. Na konferencji Adam Bielecki stwierdził, że w czasie rozmów, które słyszał przez radio - chodzi o rozmowy przeprowadzane między Krzyśkiem (Wielickim) a Tomkiem (Kowalskim) - jest w stanie, bez problemu pokazać miejsce, w którym znajduje się Tomasz Kowalski - podkreślał Jacek Berbeka w rozmowie z naszym reporterem.

Teraz rodziny zmarłych himalaistów proszą o wsparcie wyprawy wszystkich, którym nie jest obojętne, co stanie się z ciałami pierwszych zimowych zdobywców Broad Peak. Pomoc można kierować na numer konta:

Klub Wysokogórski Zakopane

Droga na Wierch 4

34-500 Zakopane

P.B.S. w Zakopanem nr. 66 8821 0009 0000 0004 6789 0001

Tytuł przelewu: Maciej Berbeka - darowizna

Bezpośredni kontakt do organizatora wyprawy: 504 870 257

"Straciliśmy przyjaciół"

Polscy himalaiści jako pierwsi na świecie zdobyli zimą Broad Peak. 5 marca na szczyt weszli Adam Bielecki, Artur Małek, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski. Pierwszym dwóm udało się bezpiecznie dotrzeć najpierw do obozu IV, a później do bazy. Kontakt z Berbeką i Kowalskim urwał się niestety w czasie zejścia. 8 marca himalaistów uznano za zmarłych.

Tomek miał problemy z oddechem, co by świadczyło o obrzęku płuc. Miał przy sobie lekarstwa, ale nie wiem, dlaczego po nie nie sięgnął (...) Pytałem go też cały czas o Maćka. Raz mówił, że go widzi, raz tracił go z oczu - opowiadał na konferencji prasowej po powrocie do kraju lider wyprawy Krzysztof Wielicki.

Nie mam wątpliwości, że straciliśmy przyjaciół. W górach relacje między ludźmi bardzo szybko wchodzą na zupełnie wyjątkowy poziom - dodawał Adam Bielecki.