W Jerozolimie zawyły syreny podczas obchodów Eid w meczecie Al-Aksa. Słychać było wybuchy. Premier Izraela Benjamin Netanjahu podczas konferencji prasowej ogłosił, że "Izrael działał sam", atakując irańskie złoża gazu South Pars. Zapowiedział, że kampania przeciwko Iranowi będzie kontynuowana "tak długo, jak będzie to konieczne" i po niemal 20 dniach wojny Iran jest "słabszy niż kiedykolwiek". Tymczasem Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Arabia Saudyjska i Bahrajn poinformowały o atakach rakietowych i dronowych ze strony Iranu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W Jerozolimie w trakcie trwania obchodów Eid słychać było wybuchy. Choć wielu mieszkańców przyzwyczaiło się do alarmów, szybkość, z jaką włączały się syreny, była zaskoczeniem.
Irańska telewizja państwowa potwierdziła, że w krótkiej serii wystrzelono cztery salwy rakiet.
Stało się to po długiej konferencji prasowej premiera Izraela Benjamina Netanjahu, na której stwierdził, że zdolność Teheranu do produkcji rakiet balistycznych została praktycznie zniszczona w ciągu pierwszych dwudziestu dni wojny.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył na konferencji prasowej, że jego zdaniem Iran nie może już wzbogacać uranu i nie jest zdolny do produkcji pocisków balistycznych, a jego arsenały rakietowe i dronowe są w znacznym stopniu zdegradowane.
Pytany o przyszłe przywództwo Iranu, powiedział, że "nikt nie chce zastępować jednego ajatollaha innym".
Nie jestem pewien, kto teraz rządzi Iranem - stwierdził, odnosząc się do tego, że nowo wybrany najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, nie pojawił się jeszcze publicznie.
Dodał, że według izraelskiego wywiadu wśród najwyższych władz irańskiego reżimu utrzymuje się napięcie.
Netanjahu zaznaczył też, że jest za wcześnie, by wskazać potencjalnego przywódcę przejściowego w przypadku obalenia islamskiej teokracji, podkreślając, że "to od narodu irańskiego zależy, czy wykorzysta ten moment".
W kwestii rozszerzenia trwających od 28 lutego amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu o inwazję lądową, Netanjahu powiedział, że "istnieje wiele możliwości dotyczących komponentu lądowego, ale pozwoli sobie nie dzielić się wszystkimi szczegółami".
Według izraelskiego premiera po niemal 20 dniach wojny Iran jest "słabszy niż kiedykolwiek", podczas gdy Izrael jest regionalną potęgą, a "niektórzy powiedzieliby - światową".
Netanjahu zapowiedział także, że wojna przeciwko Iranowi będzie kontynuowana "tak długo, jak będzie to konieczne", choć nie sprecyzował, co to oznacza.
Stany Zjednoczone i Izrael chronią cały Bliski Wschód - a ośmielę się powiedzieć, że cały świat - podsumował trwającą wojnę.
Zdecydowanie zaprzeczył także doniesieniom amerykańskich i brytyjskich źródeł, jakoby wywierał presję na prezydencie USA Donaldzie Trumpie w sprawie rozpoczęcia wojny z Iranem.
Czy ktoś naprawdę myśli, że można mówić prezydentowi Trumpowi, co ma robić? Dajcie spokój - powiedział, dodając, że prezydent USA "zawsze podejmuje decyzje na podstawie tego, co uważa za dobre dla Ameryki".
Podkreślił również, że "Izrael działał sam", atakując irańskie złoża gazu South Pars.
Były naczelny dowódca sił NATO Wesley Clark ocenił, że Iran znalazł się obecnie w "sytuacji bez wyjścia" i "wojna mogła wymknąć się spod kontroli".
W tej wojnie wszystko dzieje się bardzo szybko. Konflikt mógł wymknąć się spod kontroli - powiedział były dowódca NATO w rozmowie z BBC.
Ocenił, że Iran powinien uznać swoją trudną pozycję i rozpocząć rozmowy dotyczące wstrzymania dużych inwestycji w rakiety balistyczne. Podkreślił, że proces dochodzenia do ewentualnego porozumienia może potrwać bardzo długo.
Jego zdaniem "większość społeczeństwa Iranu nie popiera reżimu i nie będzie go wspierać", z czego przywódcy muszą sobie zdać sprawę.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), znany też jako Gwardia Rewolucyjna, oświadczył w piątek, że mimo wojny produkcja pocisków i rakiet jest kontynuowana, a Iran nie cierpi na brak zapasów.
Nasz przemysł rakietowy zasłużył w ubiegłym roku na piątkę. Nie ma w tym względzie (produkcji rakiet) żadnych wątpliwości - powiedział Ebrahim Zolfaghari, rzecznik Kwatery Głównej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Dodał, że produkcja jest kontynuowana w warunkach wojennych i ostrzegał przed bardziej złożonymi operacjami w przyszłości - przekazał antyrządowy emigracyjny portal Iran International.