Brytyjski "Daily Mail" podaje, że premier Izraela Benjamin Netanjahu wydał - ze swojego bunkra w Tel Awiwie - rozkaz izraelskim dowódcom, by w 48 godzin, które upływają w czwartek, "zniszczyć irański przemysł zbrojeniowy". Polecenie miał wydać po zapoznaniu się z proponowanym przez Donalda Trumpa 15-punktowym planem zakończenia wojny, który USA przekazały Iranowi za pośrednictwem Pakistanu. Netanjahu jest ponoć zaniepokojony, że amerykański plan nie ogranicza wystarczająco potencjału wojskowego Iranu.
- USA próbują zakończyć wojnę, która trwa już 26 dni, wysyłając Iranowi 15-punktowy plan dotyczący m.in. programu nuklearnego i cieśniny Ormuz.
- Izrael najprawdopodobniej chce bardziej zdecydowanych działań - Benjamin Netanjahu nakazał zniszczenie irańskiego przemysłu zbrojeniowego w ciągu 48 godzin.
- Na czym przede wszystkim zależy Izraelowi? O tym poniżej.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Konflikt na Bliskim Wschodzie - nazywany operacją pod kryptonimem "Epicka Furia" - zapoczątkowany 28 lutego przez USA i Izrael, które uderzyły w Iran, eskaluje, znacząco wychodząc poza ramy nadane mu przez Donalda Trumpa. Środa to 26 dzień wymiany ognia. Przedłużający się konflikt zdaje się również obnażać nieco odmienne interesy USA i Izraela.
We wtorek "New York Times" podał, że Biały Dom wysłał Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowy plan zakończenia wojny. Plan ma dotyczyć - według oficjeli, na których powołuje się "NYT" - głównie irańskiego programu pocisków balistycznych, programu nuklearnego i kwestii szlaków morskich - przede wszystkim blokady cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i gazu. Jak zaznaczono wczoraj, nie wiadomo, czy Izrael widział i akceptował propozycję USA.
"Daily Mail" podaje dziś z kolei, że Benjamin Netanjahu nakazał Siłom Obronnym Izraela zaatakowanie jak największej liczby cennych celów irańskich i zniszczenie "irańskiego przemysłu zbrojeniowego" w 48 godzin, które mają rzekomo upłynąć w czwartek. Rozkaz miał wydać ze swojego bunkra w Tel Awiwie, gdzie przebywa, a miał on być pokłosiem właśnie 15-punktowego planu Trumpa.
"Premier Izraela i jego najwyżsi doradcy wojskowi byli zaniepokojeni, że plan USA nie posunął się wystarczająco daleko, aby ograniczyć potencjał militarny Teheranu, pomimo surowych ograniczeń dotyczących irańskiego arsenału rakietowego i programu nuklearnego" - pisze "Daily Mail". Jak podaje źródło, Izraelscy urzędnicy obecni na spotkaniu z Netanjahu określili atmosferę jako "napiętą".
Izrael wielokrotnie podkreślał, że Iran stanowi dla niego "zagrożenie egzystencjalne". Dość wspomnieć choćby o irańskim propagandowym "zegarze zagłady Izraela", który odmierza czas do przewidywanego w 2040 roku zniszczenia państwa żydowskiego. W operacji trwającej od 28 lutego - jak podkreśla m.in. BBC - otoczenie Netanjahu dąży do osiągnięcia trzech kluczowych celów wojennych: wyeliminowania irańskiego arsenału rakiet balistycznych, uniemożliwienia Teheranowi opracowania głowicy nuklearnej oraz stworzenia w Iranie warunków sprzyjających obaleniu reżimu islamskiego przez ludność cywilną.
"Jeśli nie osiągniemy tych trzech celów, nie będziemy w stanie zakończyć wojny" – powiedział Boaz Bismuth, członek partii Netanjahu, co cytuje "Daily Mail".