Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ostrzegł w rozmowie z amerykańskimi mediami, że Iran może zostać "zmieciony z powierzchni Ziemi", jeśli zaatakuje amerykańskie okręty w rejonie cieśniny Ormuz. Jednocześnie podkreślił, że Teheran wykazuje większą elastyczność w negocjacjach. Zachęcił też Koreę Południową do "dołaczenia do misji" na Bliskim Wschodzie.

REKLAMA

  • Bądź na bieżąco! Po jeszcze więcej informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Prezydent USA zagroził Irańczykom "zmieceniem z powierzchni ziemi", jeśli zaatakują amerykańskie okręty. Trump zapewniał przy tym, że USA uzupełniły zapasy niektórych typów amunicji.

Mamy więcej broni i amunicji o znacznie wyższej jakości niż wcześniej - powiedział Trump w rozmowie telefonicznej w dziennikarzem Fox News Treyem Yingstem. Mamy najlepszy sprzęt. Mamy go na całym świecie. Mamy bazy na całym świecie. Wszystkie są wyposażone w sprzęt. Możemy z niego skorzystać i zrobimy to, jeśli zajdzie taka potrzeba - zadeklarował.

Jednocześnie ocenił, że - jego zdaniem - Iran stał się "znacznie bardziej podatny na wpływy" w negocjacjach pokojowych.

Irańskie ataki i odpowiedź USA

Wcześniej dowódca sił USA na Bliskim Wschodzie adm. Brad Cooper informował, że w poniedziałek siły Iranu przeprowadziły kilka ataków z użyciem pocisków manewrujących, dronów i łodzi szturmowych na okręty USA i statki handlowe w cieśninie Ormuz. W rezultacie USA miały zatopić sześć z tych łodzi. Amerykanie zaprzeczyli też doniesieniom, że Iran trafił dwoma pociskami amerykański okręt wojenny. Cooper odmówił oceny efektów irańskich ataków, a także odpowiedzi na pytanie, czy wymiana ognia stanowi naruszenie lub koniec trwającego rozejmu.

Władze ZEA poinformowały z kolei o przechwyceniu rakiet wystrzelonych z Iranu w kierunku Emiratów.

Apel do Korei Południowej

Trump odniósł się z kolei do ataku na południowokoreański statek towarowy, zachęcając władze w Seulu, by "dołączyły do misji".

"Być może nadszedł czas, aby Korea Południowa dołączyła do misji! Zniszczyliśmy siedem małych łodzi albo, jak je nazywają, 'szybkich' łodzi. To wszystko, co im pozostało. Poza południowokoreańskim statkiem, na razie nie odnotowano żadnych uszkodzeń podczas przeprawy przez cieśninę" - napisał prezydent w komunikacie na Truth Social.