Sponsorowany przez Iran Hezbollah wydał swoim członkom jasne polecenie - mają stawić czoło libańskiej armii, jeśli ta podejmie próbę interwencji w działania ugrupowania – ujawnia dziennik "Jerusalem Post". "Instrukcja jest bardzo jasna: jeśli armia libańska podejmie próbę demontażu pozycji Hezbollahu lub zapobieżenia ostrzałowi rakietowemu Izraela (przez Hezbollah), należy się z nią skonfrontować" – przekazało źródło gazety.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Stanowisko Hezbollahu pojawia się w momencie, gdy rząd w Bejrucie zaczyna coraz śmielej przeciwstawiać się wpływom irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) na terytorium Libanu. Władze ogłosiły, że obywatele Iranu mogą wjechać do kraju wyłącznie na podstawie wizy, uznały IRGC za organizację nielegalną i wydaliły z kraju wysokich rangą urzędników irańskich.
Sytuacja zaostrzyła się 2 marca, kiedy Hezbollah przeprowadził atak na Izrael, wciągając tym samym Liban w konflikt pomiędzy Izraelem i USA a Iranem. Grupa ta od dawna pozostaje pod ścisłym nadzorem irańskich oficerów łącznikowych wywodzących się z IRGC. W odpowiedzi na działania Hezbollahu, rząd libański zdecydował o nałożeniu na tę organizację zakazu prowadzenia działań militarnych.
Jednak, jak podkreślają izraelskie media, działania władz w Bejrucie są niewystarczające. Widzimy pewne kroki podejmowane tu i ówdzie, ale na horyzoncie nadal nie majaczą żadne realne i skuteczne działania - komentuje źródło cytowane przez "Jerusalem Post".
W ostatnich dniach libańskie media informowały o postawieniu zarzutów kilku członkom Hezbollahu, dotyczących m.in. posiadania nielegalnej broni i jej przemytu na terytorium kraju. To sygnał, że rząd w Bejrucie stara się odzyskać kontrolę nad sytuacją i ograniczyć wpływy radykalnych ugrupowań.
Hezbollah jednak mając wsparcie militarne i finansowe Iranu, nie zamierza podporządkować się decyzjom rządu. Wręcz przeciwnie - jest gotowa do otwartej konfrontacji z siłami państwowymi.
Na sytuację w Libanie wpływ mają także działania Izraela. W minioną niedzielę izraelskie wojsko przeprowadziło atak na hotel w Bejrucie, zabijając pięciu wysokich rangą dowódców IRGC przebywających w Libanie. Armia izraelska poinformowała również o uderzeniach w infrastrukturę należącą do Hezbollahu w stolicy Libanu.
Według portalu Times of Israel, w ciągu ostatniego tygodnia izraelskie wojsko zaatakowało ponad 700 celów związanych z Hezbollahem na terenie Libanu. Szacuje się, że w tych atakach zginęło ponad 300 członków Hezbollahu i innych grup terrorystycznych.