Z powodu wojny z Iranem kurczą się zapasy części kluczowej amunicji amerykańskiego wojska - informuje "Washington Post". Jak pisze dziennik, powołując się na trzy źródła, Pentagon rozważa przekierowanie broni dla Ukrainy na Bliski Wschód.

REKLAMA

  • Amerykańskie zapasy kluczowej amunicji kurczą się z powodu wojny z Iranem - informuje "Washington Post".
  • Pentagon rozważa przekierowanie broni i amunicji przeznaczonej dla Ukrainy na Bliski Wschód, ale decyzja jeszcze nie zapadła.
  • Chcesz wiedzieć więcej o wydarzeniach w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

Decyzja o przekierowaniu sprzętu z Ukrainy na Bliski Wschód jeszcze nie zapadła.

Jak zaznacza "Washington Post", wśród broni, która mogłaby zostać przekierowana z Ukrainy, są pociski przechwytujące, zamówione w ramach program PURL, czyli mechanizmu NATO umożliwiającego sojusznikom finansowanie zakupu dla Ukrainy broni i amunicji z amerykańskich składów.

Oświadczenie rzecznika Pentagonu

Rzecznik Pentagonu zapewnił w oświadczeniu, że departament wojny "zadba o to, by siły USA oraz naszych sojuszników i partnerów miały to, czego potrzebują do walki i zwycięstwa". Odmówił jednak dalszych komentarzy.

Ambasadorka Ukrainy w USA Olha Stefaniszyna ze swej strony oznajmiła, że jej kraj na bieżąco informuje partnerów o swych potrzebach, w tym w sferze obrony powietrznej, ale zdaje sobie sprawę ze "znacznej niepewności" podczas wojny.

Dodała, że "wszelkie zakłócenia na początku niedawnych operacji na Bliskim Wschodzie zostały uśmierzone".

Przedstawiciel NATO, zapytany o to, czy Sojusz niepokoi się o ewentualne przekierowanie sprzętu USA, napisał w e-mailu, że sojusznicy "nadal uczestniczą w PURL i do Ukrainy stale płynie sprzęt".

Dodał, że od lata ubiegłego roku w ramach tej inicjatywy dostarczono 75 proc. rakiet do baterii Patriot w Ukrainie i niemal całą amunicję wykorzystywaną w innych systemach obrony powietrznej.

Według przedstawiciela władz amerykańskich sojusznicy przeznaczyli na zakupy dla Ukrainy w ramach PURL około 4 mld dolarów.

"Powstaje pytanie, jak długo będą wywiązywać się z umowy"

"WP" pisze, że kraje europejskie obawiają się, iż Waszyngton szybko wykorzysta na Bliskim Wschodzie istniejące zapasy amunicji, co spowoduje opóźnienie zamówionych przez nich dostaw na Ukrainę.

Amunicja dosłownie pali im się w rękach, powstaje więc pytanie, jak długo będą wywiązywać się z umowy - powiedział jeden z dyplomatów.

Wśród amunicji najbardziej potrzebnej w wojnie przeciw Iranowi są najnowocześniejsze pociski przechwytujące. Armia USA przekazała takie pociski z innych części świata, w tym z Europy i Azji Wschodniej, Centralnemu Dowództwu USA, które odpowiada za operacje na Bliskim Wschodzie. Takich pocisków najbardziej potrzebuje także Ukraina.

Jedna z osób zaznajomionych ze sprawą powiedziała, że według wewnętrznych szacunków Pentagonu dostawy w ramach PURL będą najpewniej kontynuowane, ale w następnych pakietach może zabraknąć środków obrony powietrznej.

Trwa dyskusja nad tym, jak dużo dać Ukrainie. To rzeczywista debata - powiedziała inna osoba.

Według dwóch przedstawicieli władz USA, Pentagon powiadomił w poniedziałek Kongres, że zamierza przekierować około 750 mln dolarów przekazanych przez kraje NATO w ramach PURL na uzupełnienie zapasów armii amerykańskiej zamiast wysłania dodatkowej pomocy Ukrainie.

Jeden z rozmówców powiedział, że nie ma jasności, czy kraje europejskie uczestniczące w PURL zdają sobie sprawę, jak te fundusze są wydawane.