Czeska chadecja zaalarmowała w sobotę, że obywatele Czech narodowości polskiej mają problemy z zarejestrowaniem się w systemie do szczepień przeciwko Covid-19. „Nie dotarły do nas takie sygnały" - powiedziała konsul generalna w Ostrawie Izabella Wołłejko-Chwastowicz.

REKLAMA

Politycy Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej - Czechosłowackiej Partii Ludowej (KDU-CzSL) twierdzą, że dostali sygnały z Zaolzia, że osoby narodowości polskiej mają problem z rejestracją w systemie do szczepień z uwagi na sposób zapisu numeru PESEL. Czeski ma 10 cyfr, a polski - 11. Na sytuację zwrócił uwagę zastępca hejtmana (marszałka) kraju (województwa) morawsko-śląskiego Lukasz Curylo. Sprawę zamierza poruszyć na posiedzeniu wojewódzkiego sztabu kryzysowego.

Kwestia utrudnień w rejestracji, które napotykają mieszkańcy Zaolzia, stała się jednym z elementów krytycznych wypowiedzi polityków KDU-CzSL pod adresem rządu Andreja Babisza i realizowanej przez niego strategii szczepień.

Konsul Generalna RP w Ostrawie, która zajmuje się sprawami polskiej grupy narodowej w Czechach, powiedziała PAP, że nie dotarły do niej podobne skargi i informacje o kłopotach z rejestracją w systemie szczepień przeciwko Covid-19. Jej zdaniem może chodzić o różnice w zapisie czeskich indywidualnych numerów typu PESEL, które u starszych obywateli Czech rzeczywiście wyglądają inaczej niż w wypadku osób młodszych. Nie wykluczyła, że sygnały o kłopotach z rejestracją wśród Polaków mieszkających w Czechach mogą być związana z faktem, że gdy do formularza wpisuje się polski numer PESEL, system go nie rozpoznaje.

Informacja o opisywanych przez KDU-CzSL problemach obywateli czeskich narodowości polskiej zdziwiła przewodniczącą najstarszej organizacji Polskiej na terenie Czech Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego (PZKO) Helenę Legowicz.

Nie słyszałam, żeby obywatele narodowości polskiej mieli inne numery (PESEL) - powiedziała Legowicz.

Także jej zdaniem kwestia może dotyczy albo osób starszych, które mogą mieć inny zapis indywidualnych numerów. Może to być także związane z faktem, że mieszkający na Zaolziu Polacy, którzy pracują w Polsce i tam mają przez pracodawcę opłaconą składkę ubezpieczenia zdrowotnego, w Czechach korzystają z kas chorych i ich numer osoby ubezpieczonej jest inny, niż mają Czesi.

Jedna z osób, która zwróciła uwagę polityków KDU-CzSL na problem z rejestracją Polaków, jest mieszkająca w Czeskim Cieszynie Marketa Vyvleczkova.

Starałam się zarejestrować w systemie swoją babcię, która jest polską obywatelką. Wpisywałam jej polski PESEL i nie mogłam tego zrobić. Po dłuższym czasie dodzwoniłam się na infolinię, operatorka nie potrafiła nam poradzić. Obiecała zadzwonić, ale czekaliśmy na próżno - powiedziała.

Posłanka KDU-CzSL Pavla Golasowska także potwierdziła, że otrzymuje sygnały o problemach z rejestracją. Alarmowaliśmy w sprawie różnic w numerach indywidualnych, których nie chce przyjmować system rejestracji, ministerstwo spraw wewnętrznych. Powiedziano nam, że sprawa będzie przekazana do służb informatycznych - powiedziała posłanka czeskiego parlamentu, mieszkająca w Trzyńcu na Zaolziu.

Jak nieoficjalnie ustaliła Polska Agencja Prasowa, w indywidualnym numerze, który ma każdy obywatel Czech, jest - na przykład - zapisana data urodzenia, ale nie ma informacji o narodowości.

W Czechach w piątek o 8.00 uruchomiono system rezerwacji szczepień, z którego jako pierwsi mogą korzystać osoby powyżej 80. roku życia. Premier Babisz poinformował w sobotę, że z systemu skorzystało z sukcesem 131 tys. seniorów, a 24,4 tys. z nich ma wyznaczony termin i miejsce szczepień. Według premiera w Czechach zaszczepiono już łącznie 105 tys. osób.