Kepler czeka na lot w kosmos. W nocy z przylądka Canaveral na Florydzie NASA wystrzeli najnowszy teleskop, którego zadaniem będzie poszukiwanie w naszej galaktyce planet podobnych do Ziemi. Przygotowaniom do startu towarzyszą większe niż zwykle emocje...

REKLAMA

Nieco ponad tydzień temu NASA straciła bowiem podczas startu satelitę do obserwacji dwutlenku węgla w atmosferze Ziemi. Dość prosta usterka sprawiła, że sonda warta ponad 270 milionów dolarów - zamiast na orbicie - znalazła się w oceanie. Co więcej, NASA opóźniła start ponad dwukrotnie droższego teleskopu Kepler o dobę, by lepiej przetestować systemy rakiety Delta 2, która ma wynieść satelitę poza orbitę Ziemi.

Kepler będzie okrążał Słońce w czasie 371 dni, ma pracować co najmniej 3,5 roku. W tym czasie będzie obserwował około 100 tysięcy gwiazd, czekając na zmiany ich jasności, wskazujące na obecność krążących wokół nich planet. To pierwszy krok do szukania drugiej Ziemi i ewentualnie śladów istniejącego na niej życia.