Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu (UMP) postanowili sprawdzić, jak młode kobiety ocenią trzy rodzaje chleba - w tym dwa z mąką ze świerszczy - nie wiedząc o specyficznym dodatku w produktach. Wyniki przeprowadzonych badań mogą zdziwić.

REKLAMA

  • Bądź na bieżąco. Informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Zespół badaczy z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, kierowany przez doktorantkę Dominikę Sikorę, przeprowadził eksperyment, w którym sprawdzono, jak dodatek mąki ze świerszcza domowego wpływa na ocenę sensoryczną chleba - jego smak, zapach i teksturę - oraz na gotowość konsumentów do zakupu. Pieczywo przygotowano w trzech wariantach: z 10- i 20-procentowym dodatkiem mąki ze świerszczy oraz w wersji tradycyjnej, bez owadów.

Wyniki testów: smak nieco słabszy, wartości odżywcze na plus

W pierwszej fazie badania uczestniczki - studentki UMP - nie wiedziały, że próbują chleba z owadami. Najlepiej oceniono pieczywo tradycyjne, nieco gorzej to z 10-procentowym dodatkiem świerszczy, a najniżej - z 20-procentowym. Mimo to, jak podkreśliła prowadząca badania Dominika Sikora, "ich oceny, mimo że nieco gorsze niż w przypadku pieczywa pszennego, nadal mieściły się w zakresie akceptowalności".

W drugiej części eksperymentu uczestniczki dowiedziały się, że próbują chleba z mąką ze świerszczy. Zaskakująco, informacja ta nie obniżyła ocen, a wręcz je podniosła - zwłaszcza w przypadku chleba z 10-procentowym dodatkiem owadziej mąki.

Chleb z 10-procentową zawartością mąki z owadów został oceniony na poziomie porównywalnym z produktem kontrolnym z pierwszej fazy badania - podkreśliła Sikora.

Owady na talerzu - przyszłość żywienia?

Badacze zwracają uwagę, że świerszcz domowy to źródło białka o zawartości sięgającej 70 proc., bogate także w żelazo, wapń i cynk. W obliczu rosnącego zapotrzebowania na żywność i zmian klimatycznych, jadalne owady coraz częściej wskazywane są jako alternatywne źródło białka. Po ujawnieniu składu zaczęły go postrzegać w innej kategorii - nie jako typowy dodatek do śniadania czy kolacji, ale wyrób o dodatkowych walorach prozdrowotnych i odżywczych - tłumaczyła Dominika Sikora.

Badanie przeprowadzono wśród młodych kobiet, które - jak wskazują wcześniejsze analizy - mogą być bardziej otwarte na nowości kulinarne. W kolejnych etapach autorka badań chciałaby objąć analizą także osoby w średnim wieku oraz inne grupy społeczne.

Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie naukowym "British Food Journal".