Nowa strategia walki z pryszczycą w Wielkiej Brytanii. Władze zamierzają wybijać także zdrowe zwierzęta, żyjące w pobliżu miejsc, gdzie pojawiła się epidemia.

REKLAMA

Owce i świnie, które żyją w promieniu około 3 kilometrów od farm, na których wykryto pryszczycę zostaną zabite. Nowe przepisy będą obejmować na razie obszary Cambrii i Zachodniej Anglii, ale nie wykluczone, że zacznie się je stosować gdzie indziej. Wybijanie zdrowych zwierząt, które nie wykazują symptomów choroby i nie miały fizycznej możliwości zetknąć się z chorymi zwierzętami jest zaostrzeniem obowiązujących przepisów walki z pryszczycą. Brytyjski minister rolnictwa Nick Brown uważa, że Wielka Brytania za wszelką cenę musi rozprawić się z pryszczycą. Według najnowszych szacunków nawet do miliona zwierząt może stracić życie w wyniku prewencyjnego uboju. Po ogłoszeniu nowych zasad selekcji pojawiają się jednak głosy protestów. Przeciwko takim, drakońskim środkom protestują niektórzy farmerzy. Pomimo, że otrzymają oni za swoje straty odszkodowania, wielu z nich uważa, że wyżynanie zdrowych zwierząt jest polityką z moralnego punktu widzenia niewłaściwą. Jak dotąd na Wyspach z powodu pryszczycy życie straciło około 130 tysięcy zwierząt.

Posłuchaj relacji korespondenta radia RMF FM Bogdana Frymorgena:

Na alpejskich pastwiskach...

W Austrii zdecydowano się na szczepienie owiec przeciwko pryszczycy. Akcja zostanie przeprowadzona jeszcze przed wiosennymi redykami, czyli przed wypędzeniem owiec na alpejskie pastwiska. Do pomocy zaangażowano wojsko. Austriackie władze doszły do wniosku, że lepiej jest owce zaszczepić licząc się z tym, że niektóre z nich zachorują, aniżeli czekać czy epidemia pryszczycy wybuchnie czy nie. Austriacka armia ma specjalistyczne jednostki ABC wyszkolone w zwalczaniu skażeń atomowych, biologicznych i chemicznych. Jednostki te układają dywany dezynfekcyjne na przejściach granicznych i lotniskach a obecnie oddelegowane zostały do pomocy przy szczepieniach owiec i nadzorowaniu stad po szczepieniach.

Pryszczyca w Palestynie

Według palestyńskiego ministerstwa rolnictwa, od wczoraj potwierdzono 13 przypadków pryszczycy. Nie wiadomo, o jakie zwierzęta chodzi. Palestyńczycy tłumaczą, że ze względu na izraelską blokadę terytoriów Autonomii trudno sprawdzić, czy choroba nie dotarła również do Strefy Gazy.

Zamknięte czeskie przejścia graniczne...

Czesi chcą się odizolować od pryszczycy. O północy nasi południowi sąsiedzi pozamykali turystyczne przejścia graniczne z Austria, Niemcami i Polską - w obawie przed rozszerzającą się w Europie epidemią. Z tych przejść korzystali dotychczas przede wszystkim mieszkańcy terenów przygranicznych, którzy zazwyczaj kupowali tańszą w Czechach żywność i alkohol. Towary te były przeznaczone zarówno na własny użytek jak i na handel. Mieszkańcy terenów przygranicznych ze zrozumieniem podchodzą do sprawy – "Miałoby to się wydarzyć tak jak się wydarzyło w Anglii, to lepiej odczekajmy ten miesiąc, czy dwa tygodnie” - mówią. Mają nadzieję, że całe zamieszanie skończy się za dwa tygodnie, najpóźniej za miesiąc. Na zamkniętym przejściu w Branicach na Opolszczyźnie był dziś Piotr Moc który rozmawiał z mieszkańcami tej wsi:

foto EPA

16:45