Nowe badania rzucają światło na zdolności ruchowe wymarłych, gigantycznych kangurów, które zamieszkiwały Australię w epoce plejstocenu. Dotychczas sądzono, że te potężne zwierzęta, osiągające nawet 250 kilogramów masy ciała, były zbyt ciężkie, by poruszać się charakterystycznym dla współczesnych kangurów skokiem. Najnowsze analizy badaczy z University of Manchester, University of Bristol i University of Melbourne sugerują jednak, że nawet największe z nich były w stanie wykonywać krótkie, dynamiczne skoki, które mogły być kluczowe dla ich przetrwania. Piszą o tym w czasopiśmie "Scientific Reports".
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Analiza skamieniałości sugeruje, że nawet osobniki wymarłych, gigantycznych kangurów, ważące ponad 200 kilogramów mogły być zdolne do charakterystycznego skakania. Odkrycie to podważa wieloletnie przekonania dotyczące ograniczeń mechanicznych, jakie miałyby uniemożliwiać tak dużym zwierzętom poruszanie się w ten sposób.
Współcześnie największym przedstawicielem skaczących ssaków jest kangur rudy, osiągający masę około 90 kilogramów. Jednak w plejstocenie, czyli podczas ostatniej epoki lodowcowej, australijskie krajobrazy zamieszkiwały gatunki kangurów, które mogły ważyć nawet 250 kilogramów. Przez lata naukowcy sądzili, że tak duże zwierzęta musiały poruszać się w inny sposób. Wcześniejsze analizy sugerowały bowiem, że granicą dla efektywnego skakania jest masa około 150 kilogramów.
Te wnioski opierały się głównie na prostym skalowaniu budowy ciała współczesnych kangurów, co - jak się okazuje - mogło prowadzić do błędnych założeń. Zespół badaczy z Uniwersytetu w Manchesterze, we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w Bristolu i Uniwersytetu w Melbourne, postanowił zweryfikować te hipotezy, łącząc dane anatomiczne z żyjących obecnie kangurów z bezpośrednimi pomiarami skamieniałych kości ich prehistorycznych krewnych.
Zespół badawczy pod kierunkiem Megan Jones z University of Manchester przeanalizował budowę kończyn tylnych 94 współczesnych oraz 40 kopalnych okazów kangurów i walabii, reprezentujących łącznie 63 gatunki. Wśród nich znaleźli się także przedstawiciele wymarłej grupy gigantycznych kangurów Protemnodon, żyjących od 2,6 miliona do 11,7 tysiąca lat temu.
Naukowcy skupili się na analizie czwartej kości śródstopia, kluczowego elementu anatomicznego umożliwiającego skakanie. Zestawiając długość i średnicę tej kości z szacowaną masą ciała poszczególnych gatunków, badacze ocenili, czy kości były w stanie wytrzymać obciążenia powstające podczas skoku. Dodatkowo, porównano budowę kości piętowej oraz oszacowano wielkość ścięgna, które musiałoby przenosić siły generowane podczas dynamicznych ruchów.
Wyniki badań, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie naukowym "Scientific Reports", pokazują, że kangury olbrzymie nie były jedynie powiększonymi wersjami dzisiejszych gatunków. Ich budowa anatomiczna wykazywała szereg unikatowych cech, które umożliwiały im radzenie sobie z ogromną masą ciała. Kluczowe znaczenie miały tu dwa aspekty: wytrzymałość kości stóp oraz zdolność stawu skokowego do zakotwiczenia silnych ścięgien, odpowiedzialnych za napędzanie skoku.
Szczegółowa analiza wykazała, że prehistoryczne kangury posiadały krótsze i znacznie grubsze kości stóp, które były w stanie wytrzymać znaczne siły działające podczas lądowania po skoku. Dodatkowo, ich kości piętowe były na tyle szerokie, by utrzymać znacznie grubsze ścięgna niż te, które obserwuje się u współczesnych kangurów. Takie przystosowania pozwalały im na wykonywanie skoków, choć prawdopodobnie nie były one tak dynamiczne i wydajne energetycznie, jak u dzisiejszych przedstawicieli tego gatunku.
Chociaż grubsze ścięgna zapewniały większe bezpieczeństwo podczas ruchu, jednocześnie ograniczały ilość energii magazynowanej podczas skoku. Oznacza to, że kangury olbrzymie poruszały się wolniej i mniej efektywnie niż ich współczesne odpowiedniki. Naukowcy sugerują, że skakanie było dla nich raczej sposobem na szybkie pokonanie trudnego terenu lub ucieczkę przed zagrożeniem, niż formą długodystansowego przemieszczania się. Co więcej, analiza skamieniałości wskazuje, że prehistoryczne kangury wykorzystywały różnorodne strategie lokomocyjne. Niektóre gatunki łączyły skakanie z chodzeniem na dwóch nogach, a nawet poruszaniem się na czterech kończynach. To dowód na to, że repertuar ruchowy tych zwierząt był znacznie szerszy, niż sądzono dotychczas.