Wczorajszy austriacki szczyt w sprawie elektrowni atomowej w Temelinie nie przyniósł niczego nowego. Kanclerz i czołowi politycy rządu federalnego, władze landów graniczących z Czechami, a nawet aktywiści organizacji ekologicznych postanowili poczekać do rozstrzygnięcia wyborów parlamentarnych w Czechach, a dalsze pertraktacje prowadzić dopiero z nowym rządem.

REKLAMA

Wiedeń postanowił zorganizować szczyt, kiedy dowiedział się, że politycy przygranicznych landów przygotowują czarną księgę w sprawie Temelina, którą zamierzają rozesłać do państw Unii Europejskiej. Jeszcze przed południem lokalne rządy Dolnej i Górnej Austrii zapowiedziały, że mają dość biernej postawy Wiednia i same zaczną działalność międzynarodową, aby uświadomić Europejczykom, jakim zagrożeniem jest Temelin.

Jednak po zaledwie kilku godzinach obrad postanowiono poczekać aż w Pradze powstanie nowy rząd. Dopiero wtedy będą prowadzone rozmowy o zamknięciu Temlina. Oznacza to w praktyce odłożenie rozmów co najmniej do jesieni.

02:35