Występ Bad Bunny'ego w przerwie Super Bowl był wielkim listem miłosnym do jego rodzinnego Portoryko. Artysta zaprezentował 14-minutowe widowisko, które łączyło w sobie muzykę, symbolikę i komentarz społeczny. Obecny był również motyw rodziny: od pary młodej biorącej ślub wśród tłumu latynoskich tancerzy po symboliczny moment, gdy Bad Bunny przekazał swoją statuetkę Grammy małemu chłopcu. Wielu uznało, że jest to Liam Conejo Ramos, chłopiec zatrzymany przez ICE w styczniu tego roku. Czy faktycznie?

REKLAMA

  • Bad Bunny dał niezapomniany występ podczas Super Bowl.
  • W tłumie latynoskich tancerzy odbył się symboliczny ślub.
  • Artysta wręczył swoją statuetkę Grammy małemu chłopcu, co wywołało zamieszanie w mediach społecznościowych.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Podczas Super Bowl wraz z Bad Bunnym (naprawdę nazywa się Benito Antonio Martinez Ocasio) na scenie pojawili się Lady Gaga, Ricky Martin, Pedro Pascal, Cardi B, Karol G i Jessica Alba.

Jeszcze przed występem spekulowano, że portorykański artysta wykorzysta scenę, by zaprotestować przeciwko obecnej administracji USA. Wokalista postawił jednak na przekaz namawiający do jedności i wspólnoty.

Scenografia przeniosła widzów w latynoską przestrzeń - z elementami przypominającymi m.in. salon manicure i bar. Laureat nagrody Grammy wykonał medley swoich największych przebojów, w tym "Titi Me Pregunto", "Monaco" i "Baile inolvidable".

31-letni muzyk, który według Spotify był najczęściej odtwarzanym artystą na świecie w 2025 roku, przeszedł do historii jako pierwszy wykonawca, którego cały występ na Super Bowl był wyłącznie w języku hiszpańskim.

Jedynie dwa komunikaty wybrzmiały po angielsku. Na jednym z billboardów pojawił się napis: "Jedyną rzeczą potężniejszą od nienawiści jest miłość", a na futbolowej piłce, trzymanej przez artystę, widniało hasło: "Razem jesteśmy Ameryką".

Występ Bad Bunny'ego na Super Bowl: Prawdziwy ślub i nagroda Grammy dla młodego aktora

Występ odbył się na Levi's Stadium w Santa Clara. Portoryko było osią całego widowiska - od otwierającej sceny, w której artysta wyłania się z pola trzciny cukrowej, po scenografię oddającą rodzinny dom.

Jak potwierdza stacja ABC News, młoda para, którą widać na scenie u boku pastora i orkiestry, to nowożeńcy, którzy poprosili Bad Bunny'ego, aby wziął udział w ich ślubie.

Ślub był tylko jednym z elementów emocjonującego widowiska w przerwie meczu - Bad Bunny przekazał również swoją statuetkę Grammy małemu chłopcu. Wielu uznało, że jest to Liam Conejo Ramos, zatrzymany przez ICE w styczniu tego roku. Fałszywa plotka szybko zaczęła żyć własnym życiem i stała się viralem w mediach społecznościowych.

bad bunny gave a kid his grammy at the super bowl , crazy flex pic.twitter.com/QRssNLkc5Q

KmaFr_February 9, 2026

Nagrodę Grammy otrzymał jednak młody aktor Lincoln Fox. Po wydarzeniu opublikował na Instagramie wpis, w którym napisał, że "na zawsze będzie pamiętał ten dzień", a możliwość wzięcia udziału w Super Bowl to dla niego "największy zaszczyt".

Oddał hołd ofiarom huraganu

Jednym z najbardziej poruszających momentów była scena, w której Bad Bunny wspina się na słup energetyczny - symbol zniszczonej infrastruktury po huraganie Maria z 2017 roku. Był to czytelny hołd dla ofiar żywiołu.

Znaczenie miała także stylizacja muzyka. Bad Bunny wystąpił w beżowym swetrze z numerem 64, który może nawiązywać do oficjalnej liczby ofiar huraganu - znacznie niższej niż szacunki mówiące o tysiącach zgonów.

Po katastrofie administracja Donalda Trumpa była krytykowana przez mieszkańców Portoryko za niewystarczające wsparcie federalne w porównaniu z pomocą udzielaną po innych huraganach. Podczas występu na Super Bowl nie padły jednak bezpośrednie zarzuty wobec prezydenta, co dla wielu obserwatorów było zaskoczeniem - zwłaszcza po ostrych wystąpieniach Bad Bunny'ego na gali Grammy tydzień wcześniej, kiedy krytykował działania ICE, amerykańskiej służby imigracyjnej.

Działania formacji wywołały falę protestów w Minneapolis, gdzie federalni agenci zastrzelili dwoje Amerykanów.

Pomimo początkowych problemów z nagłośnieniem artysta skupił się głównie na utworach z najnowszego albumu. Nie był to jego debiut na scenie Super Bowl - w 2020 roku pojawił się gościnnie u boku Shakiry - jednak tym razem, jako główna gwiazda, emanował pewnością siebie, swobodnie przemierzając scenę i prezentując mocny wokal.

Lady Gaga wykonała inspirowaną salsą wersję swojego duetu z Bruno Marsem "Die With A Smile", a Ricky Martin zaśpiewał "Lo Que Le Pasó A Hawaii" - utwór przestrzegający Portorykańczyków przed wymazaniem ich kultury.

Bad Bunny zakończył występ, wykrzykując po hiszpańsku: "Boże, błogosław Amerykę" oraz wymieniając nazwy krajów Ameryki Północnej i Południowej. Tancerze w tym czasie unosili flagi. Było to subtelne nawiązanie do decyzji artysty, by nie organizować obecnej trasy koncertowej w USA - poza występami w Portoryko.

Donald Trump grzmi po Super Bowl

Donald Trump ostro skomentował występ Bad Bunny'ego, uznając show za "afront wobec Ameryki" i "uderzenie w twarz".

"Pokaz w przerwie meczu Super Bowl jest absolutnie okropny, jeden z najgorszych w historii! Jest obrazą dla wielkości Ameryki i nie reprezentuje naszych standardów sukcesu, kreatywności ani doskonałości. Nikt nie rozumie ani słowa z tego, co mówi ten facet - jego taniec jest obrzydliwy, zwłaszcza dla małych dzieci, które oglądają go w Stanach Zjednoczoncych i na świecie" - napisał Trump na kanale Truth Social. Więcej TUTAJ.