W Genewie zakończyły się rozmowy delegacji USA i Iranu na temat irańskiego programu jądrowego. Minister spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidi przekazał, że osiągnięto "znaczący postęp". Z kolei szef dyplomacji Iranu ocenił, że "była to jedna z najpoważniejszych rozmów", jakie Teheran przeprowadził z Waszyngtonem.

REKLAMA

  • Szef MSZ Omanu, państwa, które jest mediatorem, przekazał, że osiągnięto "znaczny postęp".
  • Kiedy planowane są kolejne rozmowy? Przeczytaj, aby się dowiedzieć.
  • Informacje z Polski, bliskich i odległych regionów świata znajdziesz na RMF24.pl.

"Zakończyliśmy dzień po osiągnięciu znaczącego postępu w negocjacjach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Wznowimy je wkrótce po konsultacjach w stolicach obu państw" - napisał al-Busaidi na platformie X.

Na temat rozmów wypowiedział się też szef MSZ-u Iranu. Była to jedna z najpoważniejszych rozmów, jakie przeprowadziliśmy ze Stanami Zjednoczonymi. Rozpoczęliśmy poważne negocjacje dotyczące złagodzenia sankcji oraz kwestii związanych z programem jądrowym. Rozmowy techniczne rozpoczną się w Wiedniu w najbliższy poniedziałek - stwierdził Abbas Aragczi.

Iran jasno przedstawił swoje żądania dotyczące zniesienia sankcji oraz procesu ich łagodzenia. Obie strony muszą teraz skonsultować się ze swoimi stolicami przed podjęciem dalszych decyzji - dodał Aragczi.

Wcześniej w czwartek rzecznik MSZ Iranu Esmail Bagei oświadczył, że rozmowy będą dotyczyć wyłącznie irańskiego programu jądrowego i zniesienia sankcji USA. Zapowiedział, że rozmowy na szczeblu technicznym odbędą się w przyszłym tygodniu w Wiedniu.

Strona amerykańska jak dotąd nie skomentowała rokowań.

Według serwisu Axios czwartkowe rozmowy były ostatnią szansą na dyplomatyczne rozwiązanie sporu między USA a Iranem.

Kto uczestniczył w rozmowach?

Na czele delegacji irańskiej stoi minister spraw zagranicznych tego kraju Abbas Aragczi. Stronę amerykańską reprezentują specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff, a także zięć prezydenta Donalda Trumpa, Jared Kushner.

Według agencji Reutera w negocjacjach bierze udział szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi.

Oman jest mediatorem rozmów między USA i Iranem. W Wiedniu znajduje się siedziba Międynarodowej Agencji Energii Atomowej.

Iran powołuje się na fatwę ws. broni jądrowej

Negocjacje dotyczyły irańskiego programu nuklearnego. USA domagają się jego znacznego ograniczenia, argumentując to groźbą skonstruowania przez Iran broni atomowej.

Przed rozpoczęciem czwartkowych rozmów prezydent Iranu Masud Pezeszkian po raz kolejny zapewnił, że jego kraj nie dąży do uzyskania broni jądrowej. Powołał się na fatwę (dekret religijny) najwyższego duchowego i politycznego przywódcy Iranu Alego Chameneia, zgodnie z którą posiadanie broni nuklearnej jest niezgodne z zasadami islamu.

Według władz Izraela i USA Iran konsekwentnie rozwija program rozwoju broni nuklearnej, co w czerwcu 2025 roku stało się przyczyną bombardowań irańskich instalacji jądrowych przez izraelskie i amerykańskie wojska.

Niepokój społeczności międzynarodowej wzbudziła prowadzona w ostatnich tygodniach koncentracja wojsk USA w regionie Bliskiego Wschodu. Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie groził Iranowi atakiem, jeżeli reżim w Teheranie nie zgodzi się na ustępstwa m.in. w kwestiach nuklearnych.