Kilka deklaracji padło ze strony sekretarza generalnego NATO w przeddzień szczytu w Madrycie. "Przekształcimy siły reagowania NATO i zwiększymy liczbę naszych sił wysokiej gotowości do znacznie ponad 300 tys. NATO na szczycie w Madrycie uzna Rosję za bezpośrednie i nieuchronne zagrożenie dla bezpieczeństwa i wartości Sojuszu" – zapowiedział Jens Stoltenberg. Szef wojskowego sojuszu przyznał, że obecna koncepcja, która uznaje Rosję strategicznym partnerem jest już nieaktualna. Szczyt NATO w Madrycie przyjmie więc nowy dokument.

REKLAMA

Deklaracja, ale nie wprost

Zadanie Sił Odpowiedzi NATO (NRF) polega na szybkiej reakcji w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa państw członkowskich sojuszu. Obecnie liczą one około 40 tys., a zgodnie z zapowiedziami sekretarza generalnego NATO mają się one zwiększyć ośmiokrotnie.

Jens Stoltenbeerg na konferencji prasowej w Brukseli zadeklarował również zwiększenie sił NATO na flance wschodniej. Nie powiedział jednak wprost, że zostanie spełniony postulat Polski, żeby przekształcić obecnie stacjonujące siły Sojuszu w brygadę. Zaznaczył za to, że będzie to dyskutowane na szczycie i wyraził przekonanie, że Polska dostrzeże zwiększenie obecności sił Sojuszu Północnoatlantyckiego tak, aby wzmocnić swoje "odstraszanie".

Oczekuję, że na szczycie NATO sojusznicy wyraźnie oświadczą, że Rosja stanowi bezpośrednie zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, dla naszych wartości, dla ładu międzynarodowego opartego na zasadach - powiedział Stoltenberg dziennikarzom przed rozpoczynający się we wtorek szczytem w Madrycie.

Regionalna odpowiedzialność

Stoltenberg potwierdził, że w krajach flanki wschodniej poszczególne państwa NATO przejmą odpowiedzialność za regiony, np. Niemcy będą zwiększać swoją obecność na Litwie. Nie będzie to jednak stała obecność, ale rotacyjna.

Kraje bałtyckie i Polska wolałyby stałą obecność i bazy NATO na swoim terytorium.

Polska to jeden z największych sojuszników w NATO. Już teraz inne państwa sojusznicze, zwłaszcza Stany Zjednoczone, są wyraźnie obecne w Polsce. Ma teraz miejsce proces, w którym sprawdzamy, jak możemy jeszcze bardziej zwiększyć tę obecność - oznajmił Stoltenberg.

Wydatki na zbrojenia

Szef NATO zapowiedział także zwiększenie wydatków na zbrojenia. Powiedział, że już 9 krajów NATO wydaje na obronę 2 proc. lub więcej swojego PKB (produkt krajowy brutto).

Dziewiętnastu członków Sojuszu ma jasne plany, aby osiągnąć ten cel do 2024 r. A kolejnych pięciu ma konkretne zobowiązania, aby go zrealizować w późniejszym terminie. Dwa procent jest coraz częściej uważane za podstawę, a nie górny próg. Zgodzimy się też, by razem więcej inwestować w NATO. Z korzyścią dla naszego bezpieczeństwa - powiedział szef NATO.

Szczyt NATO w Madrycie rozpocznie się we wtorek i potrwa do czwartku.