Poparcie dla działań rosyjskiego dyktatora Władimira Putina spada od siedmiu tygodni, osiągając najgorszy wynik od początku napaści na Ukrainę. Nadal jednak znaczna większość respondentów (65,6 proc.) pozytywnie odnosi się do poczynań Putina. O wynikach badania poinformował w piątek portal Ukrainska Prawda, powołując się na doniesienia rosyjskiego serwisu Agientstwo.

REKLAMA

Poparcie dla działań Putina spada. Wciąż jednak jest wysokie

Sondaż przeprowadziło państwowe Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej (WCIOM). Jak się okazuje, poparcie dla działań Putina spada od siedmiu tygodni. W okresie od 2 do 8 marca, 72,9 proc. Rosjan pozytywnie oceniało poczynania swojego przywódcy.

Jak jednak wynika z najnowszego badania, obecnie 65,6 proc. badanych popiera działania rosyjskiego dyktatora. Jednocześnie 23,3 proc. respondentów ma do nich negatywny stosunek. W sondażu 24,1 proc. ankietowanych wyraziło brak zaufania do Putina; zaufanie deklaruje 71 proc. Rosjan.

W sondażu widać niezadowolenie Rosjan z sytuacji wewnętrznej?

W komentarzu dla serwisu Agientstwa rosyjski socjolog, który pozostał anonimowy, stwierdził, że pogarszające się notowania to efekt trudniejszej sytuacji gospodarczej w kraju, a także niezadowolenia Rosjan z nasilającego się blokowania serwisów internetowych.

O negatywnym wpływie ograniczeń w sieci na notowania Putina pisała w połowie kwietnia agencja Bloomberga. Zwrócono wówczas uwagę, że Kreml zaczął rewidować swoją strategię w tej sferze głównie z powodu spadku poparcia dla działań rosyjskiego dyktatora.

Kreml rozważa rozszerzenie ograniczeń w internecie

Skala cenzury online w Rosji gwałtownie wzrosła po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 r. i obejmuje blokowanie mediów społecznościowych oraz platform informacyjnych. Co więcej, Kreml rozważa obecnie ograniczenie dostępu do serwisów VPN, które wciąż umożliwiają mieszkańcom Rosji korzystanie z zablokowanych platform.

Serwis Agientstwo zaznacza, że wyniki najnowszego sondażu pojawiły się w piątek w południe czasu moskiewskiego (godz. 11 w Polsce), dwie godziny później niż zwykle. W komentarzu dla Agientstwa o powodach opóźnienia centrum badania opinii WCIOM tłumaczyło, że były "problemy techniczne".