Stany Zjednoczone przejmują tankowiec Olina w rejonie Karaibów, niedaleko Trynidadu – poinformował w piątek Reuters, powołując się na informacje dwóch amerykańskich urzędników. To już piąta taka interwencja w ostatnich tygodniach. Waszyngton dąży do ograniczenia eksportu ropy z Wenezueli.

REKLAMA

  • Stany Zjednoczone przejmują tankowiec Olina w rejonie Karaibów, kontynuując działania mające na celu ograniczenie eksportu ropy z Wenezueli.
  • Statek pływał pod fałszywą banderą, był objęty sankcjami i należał do tzw. "floty cieni", transportującej wenezuelską ropę z pominięciem regulacji.
  • To już piąta taka interwencja USA w ostatnich tygodniach.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Według publicznej bazy danych Equasis Olina pływała pod fałszywą banderą Timoru Wschodniego. Statek wcześniej wypłynął z Wenezueli i powrócił w ten rejon - przekazało źródło branżowe znające sprawę. Brytyjska firma zarządzająca ryzykiem morskim Vanguard poinformowała, że system lokalizacji statku (AIS) był ostatnio aktywny 52 dni temu na wodach ekonomicznych Wenezueli, na północny wschód od Curaçao.

USA walczą z eksportem objętej sankcjami ropy

Przejęcie tankowca to efekt długotrwałych działań wobec jednostek powiązanych z objętymi sankcjami transportami wenezuelskiej ropy w regionie - pisze Reuters. Olina opuściła Wenezuelę w zeszłym tygodniu, w pełni załadowana ropą, jako część większej flotylli. Stało się to tuż po tym, jak USA schwytały prezydenta Nicolasa Maduro.

Według źródeł Olina wracała do Wenezueli z pełnym ładunkiem.

USA nałożyły sankcje na ten tankowiec w styczniu ubiegłego roku, gdy nosił nazwę Minerva M. Waszyngton uznał go za część tzw. "floty cieni" - statków działających poza regulacjami i bez znanego ubezpieczenia.

Amerykańskie siły zbrojne przejęły w środę dwie jednostki, w tym tankowiec tymczasowo zarejestrowany w Rosji.