Stany Zjednoczone nie poprą rozwoju niezależnych zdolności nuklearnych przez takie kraje jak Polska, Niemcy czy państwa skandynawskie - zaznaczył wiceszef Pentagonu Elbridge Colby podczas spotkania w prestiżowym think tanku Council on Foreign Relations. Wypowiedź ta padła w kontekście coraz głośniejszych rozmów w Europie o potencjalnym rozszerzeniu parasola nuklearnego i rosnących obaw o bezpieczeństwo kontynentu.

REKLAMA

  • Wiceszef Pentagonu Elbridge Colby, zaprzecza, by europejskie kraje poważnie rozważały samodzielne posiadanie broni jądrowej.
  • Podkreśla jednak, że większy udział Europy w nuklearnym odstraszaniu NATO jest mile widziany i rozsądny z punktu widzenia bezpieczeństwa.
  • Colby stanowczo sprzeciwia się jednak ewentualnym próbom takich krajów jak Polska czy Niemcy do samodzielnego wejścia do grona państw atomowych.
  • Temat powrócił w Polsce po deklaracji prezydenta Macrona, który zaprosił inne kraje europejskie do współpracy przy francuskim odstraszaniu nuklearnym.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Colby został zapytany o trwające w europejskich stolicach dyskusje dotyczące uzyskania przez niektóre państwa własnej broni jądrowej lub dołączenia do francuskiego czy brytyjskiego programu odstraszania nuklearnego. Nie słyszałem wiarygodnych informacji na temat tego, by europejskie rządy naprawdę myślały o niezależnym nabyciu (broni atomowej) i złamaniu ich zobowiązań wynikających z Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej - odpowiedział Colby.

Jednocześnie Colby podkreślił, że większy wkład Europy w odstraszanie nuklearne NATO jest jak najbardziej pożądany. Z punktu widzenia departamentu obrony jest to jak najbardziej stosowne i rozsądne, by europejski wkład w odstraszanie nuklearne NATO był większy - zaznaczył.

Dodał też, że niezależne odstraszanie jądrowe Wielkiej Brytanii czy Francji przyczynia się do obrony całego Sojuszu.

Wiceszef Pentagonu zwrócił uwagę na to, że obecnie trwają rozmowy w ramach NATO dotyczące roli odstraszania nuklearnego i jego miejsca w nowej architekturze bezpieczeństwa Europy. Wiem, że Wielka Brytania podjęła decyzję o większym zaangażowaniu na rzecz odstraszania jądrowego NATO. Myślę, że istnieje też inny potencjał. Myślę, że w tym duchu to wszystko jest pozytywne. A przy okazji, Europejczycy zazwyczaj mówią nam: hej, rozmawiamy z Francuzami, ale nie chcemy, byście to źle odebrali - relacjonował Colby.

Niezależne zdolności nuklearne? Stanowcze nie

Jednak amerykański urzędnik nie pozostawił złudzeń co do ewentualnych prób samodzielnego wejścia do klubu atomowego przez kraje takie jak Polska czy Niemcy. Tak, myślę, że próbowalibyśmy ich od tego odwieść. Myślę, że, oczywiście, co najmniej stanowczo byśmy się temu sprzeciwiali. To hipotetyczne, ale jesteśmy przeciwni takiej ewentualności - zaznaczył.

Colby odniósł się również do francuskich propozycji rozszerzenia parasola nuklearnego na inne kraje Europy. Zaznaczył, że "francuskie odstraszanie nuklearne jest zaprojektowane dla Francji". Jedną rzeczą jest zmiana polityki deklaratywnej, a drugą posiadanie wiarygodnego odstraszania, które można rozszerzyć na kraje oddalone o setki kilometrów - dodał.

Wiceszef Pentagonu podkreślił, że nie zamierza "wylewać na to kubła zimnej wody", ale nie widzi w tym momencie powodów do niepokoju.

Co z Polską?

W polskiej debacie publicznej temat broni jądrowej powrócił po poniedziałkowej deklaracji prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który przedstawił wizję nowego francuskiego odstraszania nuklearnego i zaprosił inne kraje europejskie, w tym Polskę, do współpracy. Macron zapowiedział również zwiększenie liczby francuskich głowic oraz możliwość udziału sojuszników w ćwiczeniach związanych z odstraszaniem.

Na te propozycje zareagował wicepremier i szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. Polska nie otrzymała od Francji zaproszenia do udziału we wspólnym odstraszaniu nuklearnym, lecz jedynie "zaproszenie do rozmów". Będziemy o tym rozmawiać, ale proponuję nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość - podkreślił Sikorski.