Stany Zjednoczone odrzuciły żądania Iranu dotyczące zmiany formatu zaplanowanych na piątek rozmów - poinformowało dwóch amerykańskich urzędników cytowanych przez portal Axios. Impas w negocjacjach może zablokować drogę dyplomatyczną i skłonić prezydenta Donalda Trumpa do rozważenia opcji militarnej. Wiele wskazuje na to, że rozmowy jednak się odbędą, chociaż w bardzo nerwowej atmosferze.
- USA grożą zerwaniem rozmów z Iranem i odrzucają żądania Teheranu.
- Trump stwierdził, że najwyższy przywódca Ali Chamenei "powinien się martwić".
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę w rozmowie z NBC News, że najwyższy przywódca Iranu "powinien być bardzo zaniepokojony".
USA i Iran uzgodniły wcześniej spotkanie w piątek w Stambule, z udziałem innych państw Bliskiego Wschodu w roli obserwatorów. Jednak we wtorek Iran zażądał przeniesienia rozmów do Omanu i ograniczenia ich do formatu bilateralnego, by skupić się wyłącznie na kwestiach nuklearnych, a nie - jak chciały Stany Zjednoczone i ich sojusznicy - także na programie rakietowym i innych kwestiach spornych.
Amerykańscy urzędnicy rozważali zmianę lokalizacji, ale ostatecznie w środę odrzucili irańską propozycję. "Powiedzieliśmy im: albo tak, albo wcale. Odpowiedzieli: 'W takim razie wcale'" - przekazał Axiosowi jeden z wysokich rangą urzędników USA.
Później - jak informuje agencja Reutera - strony musiały dojść do porozumienia przynajmniej w kwestii lokalizacji rozmów. Minister spraw zagranicznych Iranu przekazał, że rozmowy odbędą się jednak w Omanie, w piątek.
Nuclear talks with the United States are scheduled to be held in Muscat on about 10 am Friday. I'm grateful to our Omani brothers for making all necessary arrangements.
araghchiFebruary 4, 2026
Według amerykańskich źródeł jeśli Iran powróci do pierwotnych ustaleń, USA są gotowe spotkać się w tym lub przyszłym tygodniu. "Chcemy szybko osiągnąć realne porozumienie, bo inaczej ludzie zaczną rozważać inne opcje" - podkreślił urzędnik, nawiązując do powtarzanych przez prezydenta Trumpa gróźb użycia siły militarnej.
Drugi z urzędników dodał, że próbowano znaleźć kompromis, ale Iran odmówił. "Jest duża szansa, że rozmowy w tym tygodniu w ogóle się nie odbędą" - zaznaczył.
Iran naciska, by ograniczyć negocjacje do wieloletniego sporu nuklearnego z krajami Zachodu.
Początkowo planowano dwutorowe rozmowy w Stambule: bezpośrednie negocjacje USA-Iran na temat programu nuklearnego oraz wielostronne rozmowy dotyczące m.in. irańskiego programu rakietowego, wsparcia dla grup zbrojnych i łamania praw człowieka podczas tłumienia protestów.
W czwartek specjalny wysłannik Białego Domu Steve Witkoff oraz doradca i zięć prezydenta Trumpa Jared Kushner mają udać się do Kataru na rozmowy z premierem tego kraju na temat Iranu.
Amerykańscy urzędnicy przyznają, że po ostatnich działaniach Iranu i braku przełomu w poprzednich rozmowach są sceptyczni co do możliwości osiągnięcia porozumienia. "Nie chcieliśmy być elastyczni, bo jeśli ma być porozumienie, musi być ono realne. Nie chcemy wracać do starych metod" - podkreślił jeden z nich.
"Nie jesteśmy naiwni wobec Irańczyków. Jeśli będzie realna rozmowa do przeprowadzenia, przeprowadzimy ją, ale nie zamierzamy tracić czasu" - podsumował drugi z urzędników.