Rząd premiera Bułgarii Kiriła Petkowa upadł po głosowaniu nad wotum nieufności. Rządząca od grudnia 2021 r. koalicja rozpadła się wcześniej po wyjściu z niej populistycznej partii showmana Sławiego Trifonowa. Zdaniem większości obserwatorów możliwe są przedterminowe wybory jesienią.

REKLAMA

Przeciw rządowi w 240-miejscowym parlamencie głosowało 123 posłów z partii GERB byłego premiera Bojko Borisowa, partii tureckiej mniejszości Ruch na rzecz Praw i Swobód, nacjonalistycznego Odrodzenia oraz grupy posłów z Jest Taki Naród. Przeciw było 116 deputowanych.

Do upadku rządu doszło po rozpadzie rządzącej od końca 2021 r. czteropartyjnej koalicji. W minionym tygodniu wyszła z niej partia Jest Taki Naród showmana Sławiego Trifonowa. Jako powód wskazywał on nieuzgadnianie z jego ugrupowaniem polityki finansowej rządu oraz ogłoszony przez Petkowa zamiar, by wycofać bułgarskie weto wobec rozpoczęcia przez Macedonię Północną negocjacji w sprawie członkostwa w UE. Premier i minister finansów dementowali słowa Trifonowa, zarzucając byłemu partnerowi koalicyjnemu dążenie do machinacji finansowych.

Problemy rządu Petkowa zaczęły się 8 czerwca po ogłoszeniu przez Trifonowa wyjścia jego partii z koalicji, co sprawiło, że rząd utracił większość w parlamencie. W zeszłym tygodniu głosami nowej większości parlamentarnej, do której dołączył Trifonow, odwołano przewodniczącego parlamentu Nikołę Minczewa, reprezentanta partii premiera Kontynuujemy Zmiany.

Przez kilka następnych dni Petkow pertraktował z grupą deputowanych, by zapewnić sobie większość, ale bezskutecznie. W środę przeciwnicy jego rządu nie weszli na salę posiedzeń, przez co nie odbyło się poranne posiedzenie parlamentu. Petkow zarzucił oponentom, że bojkotują w ten sposób przyjęcie nowelizacji ustaw niezbędnych dla otrzymania przez kraj finansowania unijnego.

Zgodnie z konstytucją po środowym głosowaniu prezydent powinien powierzyć misję utworzenia rządu ponownie partii Petkowa. W razie niepowodzenia zadanie to powinna otrzymać druga siła w parlamencie, czyli partia GERB. Jeśli i jej się nie powiedzie, trzecią próbę prezydent ma prawo powierzyć dowolnemu klubowi według własnego wyboru. Przy kolejnym braku sukcesu szef państwa rozwiązuje parlament, mianuje tymczasowy rząd i wyznacza termin wyborów. Obserwatorzy wskazują 25 września.

W ostatnich dniach prezydent Rumen Radew kilkakrotnie wzywał siły parlamentarne do porozumienia się, podkreślając niebezpieczną sytuację w kraju - wysoką inflację, konieczność znowelizowania budżetu i przyjęcia antyinflacyjnych kroków oraz nowelizacji ponad 20 ustaw niezbędnych dla uzyskania unijnej pomocy finansowej w wys. 6,5 mld euro. Zarówno Radew, jak i trzy partie, które pozostały w koalicji, zarzucały oponentom politycznym nieodpowiedzialność i mówiły o zagrożeniu destabilizacją kraju przed trudnym okresem jesienno-zimowym, w którym oczekuje się problemów z zaopatrzeniem w gaz czy rosnącymi kosztami utrzymania.

Obiecujemy, że będziemy kontynuować walkę, wrócimy i będziemy mieli uczciwy kraj bez mafii - oświadczył Petkow po głosowaniu.

W okolicach parlamentu w obecności licznych funkcjonariuszy policji odbywały się wiece zwolenników i przeciwników rządu.

Po raz pierwszy od transformacji politycznej w 1990 r. w Bułgarii doszło do odwołania rządu w wyniku wotum nieufności. W 1992 r. upadł rząd Filipa Dymitrowa, który poprosił parlament o wyrażenie mu wotum zaufania, ale go nie uzyskał.