Po niespełna dwóch dekadach Unia Europejska i Indie zakończyły negocjacje umowy o wolnym handlu - poinformowała Komisja Europejska. Indie będą stopniowo znosić wysokie cła na europejskie towary przemysłowe, np. stawki na samochody mają zostać obniżone ze 110 proc. do 10 proc.

REKLAMA

"Stworzyliśmy strefę wolnego handlu dla 2 miliardów ludzi"

UE i Indie zapisują się dziś w historii, pogłębiając partnerstwo między największymi demokracjami świata - powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen. We wtorek wzięła udział w szczycie UE-Indie w Delhi wraz z premierem Indii Narendrą Modim. Stworzyliśmy strefę wolnego handlu dla 2 miliardów ludzi, co przyniesie korzyści gospodarcze obu stronom. Daliśmy światu sygnał, że współpraca oparta na zasadach wciąż przynosi znakomite rezultaty - podkreśliła.

Według Komisji będzie to największa liberalizacja, jaką Indie kiedykolwiek wprowadziły w handlu z innym państwem. Zgodnie z jej szacunkami, przewidziana w wynegocjowanej umowie obniżka ceł na prawie 97 proc. produktów sprowadzanych z UE do Indii ma podwoić unijny eksport.

Na które europejskie produkty Indie obniżą cła?

Według KE Indie będą stopniowo obniżać cła na europejskie samochody ze 110 proc. do zaledwie 10 proc., a taryfy na części samochodowe zostaną całkowicie zniesione w okresie od pięciu do dziesięciu lat. Do tej pory wielkość rocznego eksportu pojazdów spalinowych do Indii wynosiła zaledwie 1,6 mld euro. Indyjskie cła, sięgające 44 proc. na maszyny, 22 proc. na chemikalia i 11 proc. na produkty farmaceutyczne, również zostaną w większości zniesione.

Sfinalizowana umowa przewiduje także wyeliminowanie lub obniżenie stawek celnych na produkty rolno-spożywcze, które do tej pory objęte były cłami na poziomie 36 proc.

Zmniejszone zostaną cła na europejskie alkohole. Eksporterzy wódki, którzy obecnie muszą zapłacić w Indiach cło do 150 proc. jej wartości, docelowo płacić będą stawkę na poziomie 40 proc. Cła na piwo zostaną obniżone ze 110 proc. do 50 proc., a na piwo bezalkoholowe - z 55 do 0 proc. Stawki na wina spadną ze 150 proc. do 75 proc. w momencie wejścia umowy w życie, a docelowo do poziomu zaledwie 20 proc.

Cła na oliwę z oliwek spadną z 45 proc. do 0 proc. w ciągu pięciu lat. Wyeliminowane zostaną także 50-procentowe cła na przetworzone produkty rolne, takie jak pieczywo i słodycze.

Z kolei UE wprowadzi kontyngenty, za sprawą których sprowadzane do UE z Indii po niższych cłach będą: mięso baranie i kozie, kukurydza cukrowa, winogrona, ogórki, suszona cebula, rum z melasy i skrobi. Z liberalizacji wyłączone zostaną europejskie produkty wrażliwe, takie jak wołowina, drób, mleko w proszku, etanol, czosnek, ryż i cukier.

Do umowy wprowadzono też mechanizm ochronny, który ma zapobiec zaburzeniom na rynku w przypadku gwałtownego napływu towarów z Indii

Zakończenie negocjacji nie oznacza przyjęcia umowy. Tekst wymaga weryfikacji prawnej i tłumaczenia na wszystkie języki urzędowe UE. Dopiero wówczas KE będzie mogła przedstawić państwom członkowskim i Parlamentowi Europejskiemu wniosek w sprawie podpisania i zawarcia umowy. Porozumienie będzie mogło wejść w życie po ratyfikacji przez Indie.

Co umowa UE z Indiami o wolnym handlu oznacza dla Polski?

Ze wstępnych szacunków ekspertów resortu rozwoju i technologii i raportu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. wynika, że po wejściu w życie porozumienia, na wzrost eksportu może liczyć m.in. polski sektor maszynowy, w tym maszyn górniczych i urządzeń dla przemysłu ciężkiego, na które dziś obowiązują cła od 7,5 do 15 proc. Ponadto może wzrosnąć eksport specjalistycznego sprzętu medycznego, zielonych technologii, produktów spożywczych czy technologii informacyjno - komunikacyjne(ITC).

Kolejnym beneficjentem może być polski sektor kosmetyczny, dla którego Indie z rosnącą klasą średnią, są rynkiem o dużym potencjale. Jak wynika z raportu Polskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych główne produkty sprzedawane na rynku indyjskim to:

  • kosmetyki upiększające,
  • kremy do pielęgnacji stóp,
  • preparaty przeciwsłoneczne i do opalania
  • kosmetyki do makijażu.

W raporcie wskazano, że zniesienie 20-procentowych ceł i wzajemne uznawanie wyników badań bezpieczeństwa mogą umożliwić polskim firmom skuteczną rywalizację z globalnymi koncernami.

Indie drugim największym rynkiem w Azji dla inwestycji z Polski

Z najnowszych danych GUS wynika, że od stycznia do listopada 2025 r Polska eksportowała do Indii towary za 1,37 mld dol. (dla porównania eksport w całym 2024 roku wyniósł 1,44 mld dol.) Największy udział w eksporcie w ubr. miały:

  • maszyny i urządzenia mechaniczne (399,53 tys. dol.),
  • metale nieszlachetne (257,65 tys. dol.),
  • produkty mineralne (163,36 tys. dol.)
  • produkty chemiczne (118,29 tys. dol).

Z kolei z Indii (od stycznia do listopada 2025 r) sprowadziliśmy towary za 4,49 mld dol., podczas gdy w całym 2024 r import wyniósł 4,36 mld dol. Głównie sprowadzaliśmy materiały i produkty włókiennicze (947,79 tys. dol.), obuwie i nakrycia głowy (947,79 tys. dol.), maszyny i urządzenia (838,42 tys. dol.), farmaceutyki (606,37 tys. dol.).

Indie są w Azji drugim największym rynkiem docelowym dla inwestycji z Polski. Do największych polskich inwestorów w Indiach należą firmy z branży produkcji opakowań (CanPack), artykułów higieniczno-sanitarnych (TZMO), komponentów dla branży motoryzacyjnej i kolejowej (Maflow, MB Pneumatyka, Elimen, Polmor), przedsiębiorstwa rozwijające usługi IT/ICT (Billennium, Transition Technologies), firmy branży kosmetycznej, meblarskiej oraz wydobywczej.

Narodowy Bank Polski wycenia indyjskie inwestycje w Polsce na ponad 1,8 mld zł.
Do największych indyjskich inwestorów i pracodawców w Polsce należą m.in.: Tata Consultancy Services, Infosys, Uflex, Essel Propack, HCL Technologies, Wipro, Berger Paints, Glenmark Pharmaceuticals, czy Rishab Instruments (Lumel).