Z dużej chmury mały deszcz? Prezydent USA Donald Trump zapowiadał wczoraj, że podczas wieczornego orędzia odniesie się do kwestii wyjścia Stanów Zjednoczonych z NATO. Ostatecznie na ten temat nie padło ani jedno zdanie.

REKLAMA

  • Donald Trump zapowiadał odniesienie się do kwestii wyjścia USA z NATO podczas orędzia, jednak ostatecznie nie wspomniał o tym ani słowem.
  • Wcześniej prezydent USA w wywiadach dla Reutersa i "The Telegraph" nazwał NATO "papierowym tygrysem" i sugerował rozważenie wycofania Stanów Zjednoczonych z Sojuszu.
  • Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

Ani słowa o wycofaniu USA z NATO podczas orędzia

Donald Trump w środę wysłał mnóstwo bezpośrednich sygnałów w sprawie swojej furii na NATO. Jeszcze przed orędziem w wywiadzie dla agencji Reutera Trump zapowiedział, że ogłosi podczas niego, iż rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO. Również w opublikowanej tego dnia rozmowie z brytyjskim dziennikiem "The Telegraph" powiedział, że poważnie zastanawia się nad wycofaniem Stanów Zjednoczonych z Sojuszu. Nazwał NATO "papierowym tygrysem".

Słowa o "papierowym tygrysie" padły wczoraj także podczas wielkanocnego spotkania w Białym Domu. Mamy tam pewnych bardzo dobrych sojuszników. Mamy pewnych bardzo złych sojuszników w NATO. (...) Mieliśmy pewne prośby. A kiedy ich potrzebujemy... a nigdy nie potrzebujemy, teraz też ich nie potrzebowaliśmy - mówił Trump. Nie ukrywał swojej irytacji w związku z tym, że kraje NATO nie odpowiedziały na jego prośby dotyczące wsparcia w odblokowaniu cieśniny Ormuz. Szczerze mówiąc, tak naprawdę prosiłem tylko dlatego, bo chciałem zobaczyć, co zrobią. Nie potrzebowaliśmy ich - powiedział prezydent USA. Rozwaliliśmy Iran. Ostatnia rzecz, jakiej potrzebowałem, było NATO wchodzące nam w drogę, (...) bo to papierowy tygrys - oświadczył Trump.

Ostatecznie podczas orędzia, które Trump wygłosił wieczorem, nie padło ani jedno słowo odnoszące się do wycofania USA z NATO. Amerykański prezydent zapowiedział natomiast, że w ciągu następnych dwóch-trzech tygodni USA będą mocno atakować Iran. Ten kraj powróci do epoki kamienia - zapowiedział w orędziu do narodu.

Jak podała CNN, powołując się na źródła w Białym Domu, w przyszłym tygodniu do Białego Domu na spotkanie z Trumpem ma przybyć sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

"Może unicestwić NATO"

Komentując orędzie Trumpa, brytyjska stacja Sky News podkreśliła, że "sojusznicy NATO mogą poczuć się nieco uspokojeni". Sky News zaznaczyła, że jedyne odwołanie do Sojuszu dotyczyło cieśniny Ormuz i uwagi Trumpa, że "kraje, które ją wykorzystują, muszą się nią zająć same".

Jeszcze przed przemówieniem Trumpa włoski dziennik "La Repubblica" podkreślał, że prezydent USA "nie może samowolnie opuścić NATO, ponieważ ustawa przyjęta przez Kongres w 2023 roku, mająca go powstrzymać, wymaga zgody Senatu większością dwóch trzecich". "Może on jednak unicestwić NATO, odmawiając finansowania i broni oraz zastosowania artykułu 5" - dodawała włoska gazeta.

"WSJ" o winie Europy

Z kolei amerykański dziennik "Wall Street Journal" skrytykował reakcję Europy na prośby Trumpa. "Czy wojna w Iranie może doprowadzić do tego, czego nie mógł nawet dokonać Władimir Putin i rozsadzić Pakt Północnoatlantycki?" - zastanawiał się "WSJ" w artykule redakcyjnym.

Dziennik zaznaczył, że większość Europy odmówiła Trumpowi pomocy, przez co prezydent straszy wyjściem z Paktu. "To byłby najgłupszy rozpad Sojuszu we współczesnej historii" - napisano.

Gazeta oceniła, że "bezpośrednia wina leży w tym przypadku po stronie Europy". Jak wymieniła redakcja, Hiszpania i Włochy blokują wykorzystanie ich baz przez amerykańskie samoloty wojskowe, a Trump utrzymuje, że władze Francji zablokowały loty nad tym krajem. Dodatkowo podkreślono europejską niechęć wobec pomocy w odblokowaniu cieśniny Ormuz.

Europa - jak ocenił dziennik - w ten sposób wpisuje się w stereotypy protrumpowskiego ruchu MAGA na temat tego, że Sojusz działa tylko w jedną stronę.

"Szczyt głupoty i historyczna tragedia"

Jednak - według "WSJ" - Europa może żałować tego, że nie pomogła USA w Zatoce Perskiej, gdy poprosił o to Trump. "Prezydent nie skierowałby takiej prośby, gdyby nie potrzebował pomocy i to była szansa, by pokazać, że Sojusz działa w dwie strony" - czytamy.

Jednocześnie dziennik ocenił, że wycofanie USA z NATO służyłoby tylko Rosji, Iranowi i Chinom. Redakcja zaznaczyła, że "rozsadzenie NATO to główny cel rosyjskiej strategii od chwili sformowania Sojuszu w 1949 r." i taki rozwój wydarzeń dodałby Putinowi odwagi.

Oś obejmująca Rosję, Iran i Chiny chce osłabić sojusz Zachodu i wolny świat - czytamy. "Chce, aby USA i Izrael nie zdołały pokonać Iranu, a Rosja pokonała Ukrainę militarnie i stała się dominującą siłą w Europie. Jeśli zachodni sojusznicy na to pozwolą, będzie to szczyt głupoty i historyczna tragedia" - podsumowała redakcja "WSJ".