​Prezydent USA Donald Trump ujawnił, że podczas operacji schwytania Nicolasa Maduro w Caracas kluczowe było wykorzystanie nowej tajnej broni o nazwie Discombobulator (ang. Rozpraszacz, Dezorientator) - napisał w sobotę "New York Post". Według relacji świadków, broń ta sparaliżowała systemy obronne przeciwnika i wywołała poważne skutki zdrowotne u ochroniarzy Maduro.

REKLAMA

Nowa tajna broń w arsenale USA

Donald Trump w rozmowie z amerykańskim dziennikiem potwierdził, że podczas operacji w stolicy Wenezueli użyto nowego typu uzbrojenia. Pojmano wówczas prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores.

Prezydent nie chciał zdradzać szczegółów dotyczących broni o nazwie Discombobulator, jednak podkreślał jej skuteczność.

Nie odpalili rakiet. Mieli rosyjskie i chińskie rakiety i ani jednej nie odpalili. Przylecieliśmy, nacisnęli przyciski i nic nie zadziałało. Wszystko było przygotowane na nas - powiedział Trump.

Według relacji świadków nowa broń miała wyłączyć systemy radarowe i uniemożliwić obronę przed amerykańskimi śmigłowcami, które wleciały do Caracas.

Nagle wszystkie systemy radarowe wyłączyły się bez wyjaśnienia. Następnie zobaczyliśmy drony, wiele dronów przelatujących nad naszymi pozycjami. Nie wiedzieliśmy, jak reagować - opowiadał jeden ze strażników.

Później, jak wynika z relacji, na miejscu pojawiły się śmigłowce z około 20 amerykańskimi żołnierzami.

To broń energetyczna?

Jak relacjonowali świadkowie zdarzeń, użycie nowej broni miało drastyczny wpływ na ochroniarzy Nicolasa Maduro. Discombobulator miał zostać bezpośrednio skierowany przeciwko obrońcom prezydenta Wenezueli.

W pewnej chwili coś zastosowali, nie wiem, jak to opisać. To było jak bardzo intensywna fala dźwiękowa. Nagle poczułem, jakby moja głowa miała wybuchnąć od środka - relacjonował świadek.

W wyniku działania broni u ochroniarzy Maduro pojawiły się poważne objawy zdrowotne. Wszyscy zaczęliśmy krwawić z nosa. Niektórzy wymiotowali krwią. Padliśmy na ziemię, nie mogliśmy się ruszyć. Nie mogliśmy nawet wstać po tej broni sonicznej, czy czymkolwiek to było - dodał.

Jak podkreślają amerykańskie media, nie ma wielu szczegółów dotyczących tego nowego uzbrojenia. Nie wiadomo, czy ta broń jest powiązana z "energetyczną bronią pulsacyjną", którą według doniesień medialnych jakoby miała zakupić administracja byłego prezydenta Joe Bidena.

Syndrom hawański

Eksperci zwracają uwagę, że może to być ten sam rodzaj uzbrojenia, który wywoływał tzw. syndrom hawański. To zespół dolegliwości neurologicznych, takich jak migreny, problemy ze słuchem, zawroty głowy oraz zaburzenia snu i pamięci.

Syndrom ten po raz pierwszy został zidentyfikowany wśród amerykańskich dyplomatów w Hawanie, stolicy Kuby, w 2016 roku. Stąd też pochodzi jego nazwa.