Prezydent USA Donald Trump zagroził użyciem ustawy o powstaniach zbrojnych (Insurrection Act) w Minnesocie, gdzie od kilku dni trwają protesty przeciwko działaniom służb federalnych po zastrzeleniu 37-letniej Renee Nicole Good. Ustawa ta pozwala na wykorzystanie wojska do pacyfikacji zamieszek.
- Więcej informacji z USA znajdziesz na RMF24.pl.
"Jeśli skorumpowani politycy z Minnesoty nie będą przestrzegać prawa i nie powstrzymają zawodowych agitatorów i buntowników przed atakowaniem patriotów z ICE (urzędu ds. imigracji i egzekwowania ceł - przy. red.), którzy tylko próbują wykonywać swoje zadania, zastosuję INSURRECTION ACT, tak jak wielu prezydentów przede mną, i szybko zakończę tę farsę, która trwa w tym niegdyś wspaniałym stanie. Dziękuję za uwagę" - napisał w czwartek Donald Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Dzień wcześniej w Minneapolis w Minnesocie doszło do kolejnego w ostatnich dniach incydentu z udziałem funkcjonariuszy federalnych. Podczas próby zatrzymania imigranta z Wenezueli agent federalny postrzelił w nogę napastnika, który - jak podała agencja AP - zaatakował go łopatą.
Resort bezpieczeństwa krajowego w oświadczeniu na X poinformował, że funkcjonariusz podczas interwencji był atakowany przez trzy osoby i oddał strzały z broni służbowej, działając w obronie własnej.
W dzielnicy Hawthorne, niedaleko miejsca zdarzenia, doszło do nowych starć między protestującymi a funkcjonariuszami. Władze miasta zaapelowały o zachowanie spokoju. Lokalne media, w tym Minnesota Star Tribune, poinformowały, że protestujący uszkodzili szereg pojazdów, które prawdopodobnie należały do rządu federalnego.
Zamieszki w Minneapolis wybuchły kilka dni temu, po zastrzeleniu przez funkcjonariusza ICE 37-letniej Renee Nicole Good podczas protestów przeciwko ogłoszonej przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) "największej operacji imigracyjnej" w Minnesocie. Kobieta, która blokowała ulicę, została kilkakrotnie postrzelona w głowę, starając się odjechać od otaczających ją zamaskowanych funkcjonariuszy.
Insurrection Act była używana wielokrotnie w historii USA do tłumienia zamieszek z wykorzystaniem Gwardii Narodowej lub regularnego wojska. Ostatnim razem powołał się na nią prezydent George H.W. Bush w 1992 r., by spacyfikować zamieszki na tle rasowym w Los Angeles.
Jednym z najgłośniejszych przypadków było użycie ustawy przez Dwighta Eisenhowera, by umożliwić desegregację rasową szkół w Arkansas. W podobnych okolicznościach interweniowali też John F. Kennedy i Lyndon Johnson.