Co najmniej 20 osób zginęło w atakach słonia w Indiach w pierwszych dziewięciu dniach stycznia - informuje telewizja BBC, powołując się na miejscowych oficjeli. Zwierzęcia nie udało się jeszcze schwytać. Wśród ofiar są dzieci.

REKLAMA

  • W stanie Jharkhand w Indiach słoń zabił co najmniej 20 osób w pierwszych dziewięciu dniach stycznia.
  • Ofiary to m.in. rolnicy pilnujący pól ryżu oraz leśnik - zwierzę atakuje głównie nocą.
  • Za schwytanie słonia odpowiada ponad 100 funkcjonariuszy, którzy chcą bezpiecznie odprowadzić go z powrotem do lasu.
  • Słoń jest młody, bardzo zwinny i może być w fazie godowej, co tłumaczy jego agresję.
  • Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Słoń atakuje ludzi

Do śmiertelnych ataków słonia dochodziło na obszarach leśnych m.in. w miejscowości Chaibasa i innych częściach regionu Kolhan w stanie Jharkhand we wschodnich Indiach. Między 1 a 9 stycznia 2026 r. zginęło w nich co najmniej 20 osób - donosi telewizja BBC, powołując się na miejscowych oficjeli.

Wśród ofiar jest jeden z leśników - przekazał stacji Chandan Kumar, szef miejscowej administracji. Do operacji schwytania zwierzęcia zaangażowano ponad 100 funkcjonariuszy. Ich celem jest bezpieczne złapanie słonia i przeniesienie go z powrotem do lasu.

To sytuacja bez precedensu. Pierwszy raz tyle ofiar śmiertelnych przypisywane jest jednemu męskiemu osobnikowi w regionie - powiedział Kuldeep Meena, regionalny dowódca leśników, cytowany przez BBC. Dodał, że cała okolica jest w stanie podwyższonej gotowości, aby zapobiec kolejnym ofiarom i zniszczeniom.

Wśród ofiar są dzieci

Większość ofiar zginęła w nocy, kiedy mieszkańcy pilnowali ryżu składowanego na polach i w stodołach, co jest powszechną praktyką w wiejskich regionach Indii - przypomniała telewizja BBC.

Wśród ofiar jest 34-letni Mangal S.H., który zginął w pobliżu swojego domu w miejscowości Bodijari, gdy wracał z pracy. Z kolei w Birsingh Hatu 62-letni Urdub B. został zabity, gdy doglądał swojego pola - przekazała jego rodzina. Tej samej nocy co 62-latek, zginął Vishnu S., 42-latek z sąsiedniej wioski - z relacji jego syna wynika, że słoń stratował mężczyznę, kiedy spał on przed domem.

Zwierzę zabiło też ojca wraz z dwójką dzieci - to Kundra B. i 6-letni Kodama oraz 8-letni Samu, którzy zginęli 5 stycznia. Żona Kundry - Pundi, przekazała, że zdołała uciec z ranną 2-letnią córką. Kobieta dopiero później dowiedziała się, że jej mąż i starsze dzieci zginęły.

Słoń może być w okresie godowym

Leśnicy stwierdzili, że słoń jest młody, zwinny i często się przemieszcza, zwłaszcza w nocy. Utrudnia to im namierzenie zwierzęcia. Służby w tradycyjny sposób - za pomocą bębnów - alarmują mieszkańców przed niebezpieczeństwem. Leśnicy zalecają pozostanie w domach i zrezygnowanie ze spania na zewnątrz.

Dowódca miejscowych leśników Meena przekazał w rozmowie z BBC, że wstępne analizy sugerują, iż zwierzę może być w fazie godowej. Wówczas samce słoni są bardziej agresywne ze względu na podwyższony poziom testosteronu. Takie zachowanie zazwyczaj ustępuje w ciągu 15-20 dni - przekazali tamtejsi oficjele.

Zwrócono też uwagę na to, że osobnik ten mógł odłączyć się od swojego stada, dlatego szczególnie istotne jest ponowne umieszczenie go w buszu, gdzie może dołączyć do innych słoni.

W tym regionie incydenty między słoniami a ludźmi zdarzają się od lat. Naukowcy i urzędnicy wskazują, że pwodem może być zmiejszanie się lasów i siedlisk. Problemem jest też wzmożona aktywność ludzi w obszarze korytarzy migracyjnych słoni.